Monday, March 23, 2009

Enroling now for FCE exam ( June '09 ) preparation course in Dublin

The 8 week course starts in April 2009 and aims at preparing candidates for
the FCE exam in June 2009.

Our FCE course is delivered exclusively by means of English, and therefore it is open to any students interested in taking FCE exam irrespective of their native language.

Our syllabus mirrors the structure of the exam. During the intensive 8 week course all parts of the exam and all types of exam tasks are covered. Our teachers offer help on how to approach each task, how to manage your time during the exam and how to verify your answers before handing in the answer sheet.

Both at start and at the end of the course we organize a mock exam which help students plan a final revision before the exam.

The course is delivered by two teachers: one responsible for listening, reading and grammar-focused elements of the exam preparation and another one - Irish - who focuses on writing and oral and colloquial elements of the exam preparation. Both teachers have excellent command of English and extensive professional experience as teachers of English to foreigners.

The course takes place in Dublin 8 area - *the heart of the city* if you *believe* Guinness adverts - but even if you don't - it still is only 15 minute walk from Dame Street or 5 minute walk from Thomas Street. The course has so far run on Saturdays between 10am - 2pm. Should there be a significant interest in having this date and time changed - it can be done.

If you wish to learn more about FCE course offered by YourEnglish Language School - project of Polish School of English Limited - please visit our website:
www.yourenglish.ie/english/fce_english_course
and use the contact form provided or simply give us a quick call at 0851581428
Please feel free to register on forums and ask any FCE-related questions there:
www.yourenglish.ie/forum/6

Advantages of the course include:
- small group (5-10 students)
- free placement test and mock exam at the end of
the course
- a wide range of materials including original exam papers
- two qualified teachers experienced in teaching at FCE preparation
courses
- good price (now only 380 euro) - including all necessary materials
- free assistance in the registration for the exam
- central location (Marrowbone Lane, Dublin 8)

"Last minute" update:

We are happy to announce that 7 out of 8 students who had participated in our FCE preparation course last winter passed their FCE exam in December 2008 - we finally got the results. Congratulations folks and keep fingers crossed for those who take the exam in March :)

To find out more please go to:
http://www.yourenglish.ie/english/fce_english_course
or
contact us on 085 158 1428

Saturday, February 21, 2009

Toksyczna atmosfera

Wielu z nas pracuje lub pracowało w firmach lub biurach, gdzie atmosfera między pracownikami jest lub była niezbyt dobra. Dzisiaj przyjrzymy się dialogowi opisującemu taką sytuację: po powrocie do domu Lucy opowiada Markowi o swoim dniu w pracy. Proszę zwrócić na słownictwo dotyczące cech charakteru w kontekście pracy – może się nam kiedyś przydać podczas np. rozmowy o nową pracę.


Mark: Hi honey. How was your day?

Lucy: Horrible.

Mark: Why? What happened?

Lucy: I had another fight with Siobhan.

Mark: Again?

Lucy: It was her fault. She is so bossy. She acts as if she was in charge and she isn't. She wanted to know what I had been doing for the whole day. I told her it's not her business, and that I don't have to tell her what I do at work. She said that it is her business because if I don't do what I am supposed to she has to do my job. How can she be so cheeky to say something like that? She is the laziest person in the whole office. She is never on time, rings in sick nearly every week and takes 6 smoke breaks a day.

Mark: Why don't you report her then?

Lucy: You see, she is clever too, and knows who she should be nice to. Over last few months she has become best friends with Jane, our supervisor. Jane is a nice girl but she doesn't care much about the office. She is rather naïve and a bit insecure in the supervisor’s role. After having listened to Siobhan's stories, she probably thinks that Siobhan is the most reliable, hard working and devoted member of the team. I am starting to hate that place.

Mark: Oh honey. Don't worry. We are going on holidays tomorrow so you won't have to see Siobhan for at least two weeks. So just relax.

Mark: Cześć słońce. Jak ci minął dzień?

Lucy: Strasznie.

Mark: Czemu? Co się stało?

Lucy: Kolejny raz starłam się z Siobhan

Mark: Znowu?

Lucy: To była jej wina. Ona się strasznie rządzi. Zachowuje się jakby to ona tu była szefem, a wcale nie jest. Chciała wiedzieć co robiłam przez cały dzień. Powiedziałam jej, że to nie jej sprawa, i że nie muszę jej mówić co robię w pracy. Ona na to, że to jest jej sprawa bo jeśli nie robię tego co mam robić to ona musi wykonywać moją robotę. Jak ona może być tak bezczelna, żeby coś takiego powiedzieć? Jest najbardziej leniwą osobą w całym biurze – nigdy nie jest na czas, prawie co tydzień dzwoni, że jest chora i 6 razy dziennie wychodzi na papierosa.

Mark: Dlaczego tego wszystkiego nie zgłosisz?

Lucy: Widzisz, ona jest jednak sprytna i wie do kogo się uśmiechać. Przez ostatnie kilka miesięcy stała się najlepszą przyjaciółką Jane, naszej superwajzorki. Jane to miła osoba, ale nie dba o biuro. Jest raczej naiwna i trochę niepewna w swojej roli. Słuchając tego co Siobhan jej opowiada, pewnie myśli, że to ona jest najbardziej rzetelną, ciężko pracującą i oddaną osobą w zespole. Powoli nienawidzę tego miejsca.

Mark: Kochanie, nie martw się. Jutro jedziemy na wakacje więc nie będziesz musiała oglądać Siobhan przez przynajmniej dwa tygodnie. Więc się odpręż.

Artykuł ukazał się w "PG" 14 sierpnia 2008.

Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009

Thursday, January 22, 2009

Gośka Nie Wraca

Poniższy artykuł przygotowaliśmy w lecie 2008 kiedy kryzys gospodarczy w Irlandii był mniej widoczny niż obecnie. Niektóre zawarte w nim stwierdzenia straciły dziś aktualność. Artykuł, podobnie jak wszystkie inne na tej stronie, jest jedynie pomocą w nauce angielskiego, dla osób mieszkających w Irlandii i nie powinien być traktowany jako komentarz do bieżącej sytuacji gospodarczej. Poniższy tekst ma więc wyłącznie charakter bezpłatnej lekcji angielskiego, w której pokazane są zwroty i słówka dotyczące gospodarki w naturalnym kontekście dialogu.

Gośka, która dwa numery temu kupiła auto, zaczęła się zastanawiać nad powrotem do Polski. W zasadzie nie po to kupiła samochód żeby go zaraz sprzedać, no ale tyle wszyscy mówią o tym kryzysie w Irlandii, że aż opadły ją wątpliwości. Zresztą szwagier w Nożyczkowie mówił, że jego zakład fryzjerski ma się tak dobrze jak nigdy... Więc może wracać? W trakcie rozmowy z kolegą z pracy postanowiła, że jednak nie. Zostaje tutaj. Przypatrzmy się dialogowi na temat gospodarki. Proszę zwrócic uwagę na zaznaczone frazy. (Tłumaczenie polskie nie jest tłumaczeniem dosłownym, chyba, że jest to wyraźnie zaznaczone w tekście.)


Gośka: Darren, is there a recession in Ireland at the moment?
Darren: Well, no doubt there is some slow down but to talk about a recession there has to be a decline in employment, investment and profits...
Gośka: I wouldn’t know about that but many of my friends have lost jobs in construction. Prices of petrol, gas and electricity are as high as never before.
Darren: Keep in mind no industry can grow for ever- at some stage you’ll hit the wall. That is the case with the building industry in Ireland. On the other hand the crisis does not hit everyone equally and many small construction companies are still doing well.
Gośka: I can believe that but why are prices rising?
Darren: It depends what prices you look at. Energy prices are high everywhere now, not only in Ireland. But e.g. mortgages or second hand cars are cheaper then before. Not to mention prices of electronics which have really plummeted!
Gośka: So you think there is nothing to worry about?
Darren: I wish I could say so... But at least I think there is no reason to panic. And how is the situation in Poland at the moment by the way?
Gośka: It is probably better than in the past. The European Union helps some, especially farmers. Also tradesmen who did not migrate face less competition. Some people actually talk about an economic upturn.
Darren: So what are your plans? Do you think of going back to Poland?
Gośka: Not really, not yet anyway. To be honest I still prefer Irish recession to so-called Polish economic boom.

Gośka: Darren, czy w Irlandii jest teraz recesja?
Darren: Wiesz, niewątpiliwie gospodarka zwolniła ale żeby mówić o recesji musi być spadek zatrudnienia, inwestycji i zysków...
Gośka: Nie znam się na tym ale sporo moich znajomych straciło pracę w budownictwie. Ceny benzyny, gazu i eletryczności są tak wysokie jak nigdy.
Darren: Pamiętaj, że żadna branża nie może się rozwijać (dosł.: rosnąć) w nieskończoność – na jakimś etapie uderzasz głową w mur. Tak jest teraz z budownictwem w Irlandii. Z drugiej strony kryzys nie dotyka każdego w tym samym stopniu i wiele małych firm budowlanych ma się nadal dobrze.
Gośka : W to nawet mogę uwierzyć, ale dlaczego ceny tak rosną?
Darren: Zależy na jakie ceny patrzysz. Ceny energii są teraz wysokie wszędzie, nie tylko w Irlandii. Ale np. kredyty hipoteczne albo używane auta są tańsze niż kiedyś. A już ceny elektroniki naprawdę poleciały w dół.
Gośka: Więc twoim zdaniem nie ma powodów do obaw?
Darren: Chciałbym móc tak powiedzieć... Ale przynajmniej wydaje mi się, że nie ma co panikować. A jak się sprawy mają obecnie w Polsce?
Gośka: Prawdopodobnie jest lepiej niż kiedyś. Niektórym pomaga Unia Europejska, zwłaszcza rolnikom. A na przykład fachowcy, którzy nie wyemigrowali, mają mniej konkurencji. Niektórzy ludzie mówią, że gospodarka się poprawia (dosł.: zwrot w gospodarce ku górze)
Darren: Jakie masz w takim razie plany? Myślisz o powrocie do Polski?
Gośka: Tak naprawdę to nie, w każdym razie jeszcze nie teraz. Szczerze mówiąc wolę irlandzką recesję od tzw. polskiego rozkwitu gospodarczego.

Artykuł ukazał się w "PG" 7 sierpnia 2008.

Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009

Tuesday, January 6, 2009

Enroling now for FCE exam (March'09) preparation course

Our FCE course is delivered exclusively by means of English, and therefore it is open to any students interested in taking FCE exam irrespective of their native language.

Our syllabus mirrors the structure of the exam. During the intensive 8 week course all parts of the exam and all types of exam tasks are covered. Our teachers offer help on how to approach each task, how to manage your time during the exam and how to verify your answers before handing in the answer sheet.

Both at start and at the end of the course we organize a mock exam which help students plan a final revision before the exam.

The course is delivered by two teachers: one responsible for listening, reading and grammar-focused elements of the exam preparation and another one - Irish - who focuses on writing and oral and colloquial elements of the exam preparation. Both teachers have excellent command of English and extensive professional experience as teachers of English to foreigners.

The course takes place in Dublin 8 area - heart of the city - 15 minute walk from Dame Street or 5 minute walk from Thomas Street. At the moment the course runs only on Saturdays between 10am - 2pm

If you wish to learn more about FCE course offered by Polish School of English please visit our website: www.angielski.ie and use the contact form provided or simply give us a quick call.

Monday, January 5, 2009

Kasia kupuje empetrójkę

Tekst ukazał sie w PG 26/06/2008

Zakupy na sieci to dla niektórych z nas bułka z masłem, a dla innych nadal abstrakcja. Kupowanie w obcym języku wymaga znajomości podstawowego słownictwa związanego z transakcjami internetowymi. Mamy nadzieję, że poniższy dialog w czytelny sposób obrazuje użycie niektórych fraz i zwrotów z tego zakresu.






KaKasia: Hi Trevor, I heard you are an expert in online shopping. I’m going to buy an MP3 player for my boyfriend, but I have no idea how to go about it. Could you give me a few hints?

Trevor: Sure. First you need to do some research to find out what model you want to buy. You will find plenty of online reviews of different MP3 players. You can also browse discussion forums. Once you shortlist a few models, it’s a good idea to compare prices using e.g. pricegrabber.com and pick a few trustworthy online shops that sell the models you’ve chosen at a good prices.

Kasia: How do I know which shops are trustworthy?

Trevor: Well, I always look at consumer feedback sections on websites that compare shops and prices. Sometimes I google the name of the store and check matches that deal with customers’ opinions.

Kasia: What about payments? How do I make sure nobody steals my credit card details?

Trevor: Reputable shops would always use secure protocols so that it is unlikely somebody could steal your details. Often you can pay by PayPal which is a reputable transaction service. But if an online retailer seems dodgy, you simply do not buy from them.

Kasia: That makes sense. What else should I be aware of when buying online?

Trevor: Check conditions,shipping costs and delivery times before you buy. Make sure they have a procedure in place for goods returns in case something goes wrong.

Kasia: That’s awesome Trevor, many thanks.

Kasia: Cześć Trevor. Słyszałam, że jesteś expertem od kupowania na sieci. Zamierzam kupić odtwarzacz MP3 dla mojego chłopaka, ale nie mam pojęcia jak się za to zabrać. Mógłbyś mi dać kilka wskazówek?

Trevor: Pewnie. Najpierw musisz trochę poczytać (dosł. zrobić badanie,w domyśle: rynku) żeby się dowiedzieć jaki model ci odpowiada. Na sieci znajdziesz sporo recenzji różnych odtwarzaczy. Możesz też przejrzeć fora dyskusyjne. Jak już wybierzesz kilka modeli, warto porównać ceny korzystając z np. pricegrabber.com i wybrać kilka godnych zaufania sklepów internetowych które sprzedają to co cię interesuje w dobrej cenie.

Kasia: Skąd mam wiedzieć, które sklepy są godne zaufania?

Trevor: Cóż, ja zawsze przeglądam sekcje poświęcone opiniom konsumentów na stronach, które porównują sklepy i ceny. Czasami wpisuję nazwę sklepu do googla i sprawdzam trafienia (wyniki wyszukiwania), które zawierają opinie klientów.

Kasia: A co z płatnościami? Jak się upewnić, że nikt nie ukradnie danych mojej karty kredytowej?

Trevor: Sklepy z dobrą reputacją powinny używać bezpiecznego, szyfrowanego połączenia więc jest mało prawdopodobne , żwby ktoś ukradł dane. Często można tez płacić za pomocą Pay Pal, który jest godnym zaufania pośrednikiem w transakcjach internetowych. Ale jeśli jakiś sprzedawca wydaje Ci się podejrzany, po prostu u niego nie kupuj.

Kasia: To ma sens. Co jeszcze powinnam wiedzieć kupując na sieci?

Trevor: Zanim coś kupisz, sprawdź warunki, koszt wysyłki i czas jej dostarczenia. Upewnij się że mają procedurę dotyczącą zwrotu towarów w przypadku gdyby coś poszło źle.

Kasia: Super. Wielkie dzięki Trevor.


Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009

Tuesday, December 23, 2008

Życzenia z okazji Świąt i Nowego Roku


Witamy,

Życzymy Państwu i Państwa Bliskim
Radosnych i Spokojnych
Świąt Bożego Narodzenia
i Dużo Szczęścia w Nowym Roku

Zespół Polish School of English in Dublin


Ania, Adam, Małgorzata, Tomek, Kasia, Ania, Tomek, Daniel, Asia, Zuza,
Donal, Jola, Paulina i Gosia

Wednesday, December 10, 2008

No i gdzie się Pan tak spieszy?

Wielu Polaków mieszkających w Irlandii decyduje się na kupno samochodu. Wielu kierowcom zdarza się zapominać o przestrzeganiu przepisów. Do najczęściej popełnianych wykroczeń należą: przekraczanie dozwolonej prędkości, niezapinanie pasów, jazda pod wpływem alkoholu, jeżdżenie pasem przeznaczonym wyłącznie dla autobusów i wyprzedzanie w miejscach gdzie jest to zabronione. Poniżej mogą Państwo prześledzić dialog, w którym Laura narzeka w rozmowie z koleżanką (Deirdre) na styl jazdy swojego męża (który nie zbyt lubi stosować się do kodeksu drogowego). Znajomość podkreślonych zwrotów może się przydać na przykład gdy przyjdzie nam się tłumaczyć przed policjantem za zbyt brawurową jazdę...




Deirdre: Hi Laura, how was the trip?

Laura: We had a great time. The weather was lovely but then on the way back we had a big fight.

Deirdre: Over what, this time?

Laura: The usual – driving.

Deirdre: What happened?

Laura: Well the traffic was quite heavy and it started to rain. On top of that, one of the wipers didn’t work great so the visibility was very poor. That didn’t stop John from driving very fast ‘cause he had to be home for 8 o’clock to watch the match.. Obviously he had to overtake a lot which I hate. At some stage there was a speed limit of 60 km per hour, and he started cursing because a big lorry in front of him slowed down to 70. He even started beeping at the poor guy. I told him to stop beeping and start watching the road signs. He told me then that the passenger is to have their seat belts fasten and stay quiet so I didn’t open my mouth even once until we got home. I think he felt a bit guilty and wanted to apologize but I was so annoyed I didn’t even look at him and I went to bed.

Deirdre: Well I know it wasn’t very nice of him but why did you get so annoyed?

Laura: Because when it comes to his driving he never listens. He has already got a few penalty points for speeding this year not to mention three fines for using a bus lane. He doesn’t care about rules at all. I think even if he lost his driving license he would keep driving anyway.

Deirdre: Has he ever had an accident?

Laura: No, he hasn’t and that’s the biggest problem. I know it sounds terrible but I am sure if he crashed his car once at least he would slow down a bit.





Deirdre: Cześć Laura, jak wycieczka?

Laura: Było super. Pogoda piękna tylko w drodze powrotnej mieliśmy straszną awanturę.

Deirdre: O co poszło tym razem?

Laura: O too co zwykle – prowadznie auta

Deirdre: Co się stało?

Laura: Ruch na drodze był dość duży no i zaczęło padać. Do tego jedna z wycieraczek nie działała i widoczność była bardzo słaba. To nie powstrzymało Johna od szybkiej jazdy bo on musiał być w domu na 8 żeby obejrzeć mecz. Oczywiście musiał sporo wyprzedzać, czego ja nie znoszę. W którymś momencie było ograniczenie prędkości do 60 km a on zaczął przeklinać, bo ciężarówka przed nim zwolniła do 70. Nawet zaczął trąbić na tego biedaka. Powiedziałam mu żeby przestał trąbić a zaczął zwracać uwagę na znaki drogowe. Wtedy on mi powiedział, że pasażer ma mieć zapięte pasy i siedzieć cicho, więc już się nie odezwałam aż dojechaliśmy do domu. Wydaje mi się, że trochę się czuł winny i chciał przeprosić, ale ja byłam tak poirytowana, że nawet na niego nie spojrzałam i poszłam spać.

Deirdre: Cóż, wiem, że to, co zrobił nie było miłe, ale dlaczego się w sumie tak zdenerwowałaś?

Laura: Bo on w ogóle nie słucha gdy mu się coś mówi o jego prowadzeniu samochodu. Już dostał w tym roku kilka punktów karnych za zbyt szybką jazdę nie mówiąc o trzech mandatach za jeżdżenie pasem dla autobusów. On się nie przejmuje przepisami. Podejrzewam, że nawet gdyby stracił prawo jazdy to nadal by jeździł.

Deirdre: A miał już kiedyś wypadek?

Laura: Nie, nie miał i w tym tkwi problem. Wiem, że to brzmi strasznie, ale jestem pewna, że gdyby kiedyś rozbił samochód, to wreszcie by zwolnił.
Tekst ukazał się w druku w "PG" w Dublinie dnia 2 Maja 2008

Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009

 
blogcatalog