Thursday, September 13, 2012
Literowanie w języku angielskim
Thursday, January 22, 2009
Gośka Nie Wraca
Poniższy artykuł przygotowaliśmy w lecie 2008 kiedy kryzys gospodarczy w Irlandii był mniej widoczny niż obecnie. Niektóre zawarte w nim stwierdzenia straciły dziś aktualność. Artykuł, podobnie jak wszystkie inne na tej stronie, jest jedynie pomocą w nauce angielskiego, dla osób mieszkających w Irlandii i nie powinien być traktowany jako komentarz do bieżącej sytuacji gospodarczej. Poniższy tekst ma więc wyłącznie charakter bezpłatnej lekcji angielskiego, w której pokazane są zwroty i słówka dotyczące gospodarki w naturalnym kontekście dialogu.
Gośka, która dwa numery temu kupiła auto, zaczęła się zastanawiać nad powrotem do Polski. W zasadzie nie po to kupiła samochód żeby go zaraz sprzedać, no ale tyle wszyscy mówią o tym kryzysie w Irlandii, że aż opadły ją wątpliwości. Zresztą szwagier w Nożyczkowie mówił, że jego zakład fryzjerski ma się tak dobrze jak nigdy... Więc może wracać? W trakcie rozmowy z kolegą z pracy postanowiła, że jednak nie. Zostaje tutaj. Przypatrzmy się dialogowi na temat gospodarki. Proszę zwrócic uwagę na zaznaczone frazy. (Tłumaczenie polskie nie jest tłumaczeniem dosłownym, chyba, że jest to wyraźnie zaznaczone w tekście.)
|
| Gośka: Darren, czy w Irlandii jest teraz recesja? Darren: Wiesz, niewątpiliwie gospodarka zwolniła ale żeby mówić o recesji musi być spadek zatrudnienia, inwestycji i zysków... Gośka: Nie znam się na tym ale sporo moich znajomych straciło pracę w budownictwie. Ceny benzyny, gazu i eletryczności są tak wysokie jak nigdy. Darren: Pamiętaj, że żadna branża nie może się rozwijać (dosł.: rosnąć) w nieskończoność – na jakimś etapie uderzasz głową w mur. Tak jest teraz z budownictwem w Irlandii. Z drugiej strony kryzys nie dotyka każdego w tym samym stopniu i wiele małych firm budowlanych ma się nadal dobrze. Gośka : W to nawet mogę uwierzyć, ale dlaczego ceny tak rosną? Darren: Zależy na jakie ceny patrzysz. Ceny energii są teraz wysokie wszędzie, nie tylko w Irlandii. Ale np. kredyty hipoteczne albo używane auta są tańsze niż kiedyś. A już ceny elektroniki naprawdę poleciały w dół. Gośka: Więc twoim zdaniem nie ma powodów do obaw? Darren: Chciałbym móc tak powiedzieć... Ale przynajmniej wydaje mi się, że nie ma co panikować. A jak się sprawy mają obecnie w Polsce? Gośka: Prawdopodobnie jest lepiej niż kiedyś. Niektórym pomaga Unia Europejska, zwłaszcza rolnikom. A na przykład fachowcy, którzy nie wyemigrowali, mają mniej konkurencji. Niektórzy ludzie mówią, że gospodarka się poprawia (dosł.: zwrot w gospodarce ku górze) Darren: Jakie masz w takim razie plany? Myślisz o powrocie do Polski? Gośka: Tak naprawdę to nie, w każdym razie jeszcze nie teraz. Szczerze mówiąc wolę irlandzką recesję od tzw. polskiego rozkwitu gospodarczego. |
Artykuł ukazał się w "PG" 7 sierpnia 2008.
Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009
Monday, September 1, 2008
Awaria w domu
Wynajmując mieszkanie musimy być przygotowania na różne niemiłe niespodzianki. Na przykład wtedy gdy w końcu odmówi posłuszeństwa wiekowa pralka albo lodówka. Możemy też któregoś dnia zauważyć, że spod świeżo wymalowanej ściany niestety wychodzi grzyb. Gdy nadejdą pierwsze chłodne wieczory może się okazać, że ogrzewanie nie działa. W takich przypadkach trzeba skontaktować się z właścicielem mieszkania, który ma (wynikający z umowy wynajmu) obowiązek zająć się rozwiązaniem problemu i pokryć ewentualne koszty. Zdarza się, że właściciel nie zbyt poczuwa się do obowiązku, a nam jest trudno go po angielsku zmotywować. Poniżej Mirek załatwia problem popsutej pralki z właścicielką swojego mieszkania („landlady”). Pomocne zwroty zostały podkreślone.
| Moira: Hi Mirek, how are you? Mirek: Hi Moira, I am fine thanks and you? Moira: Not too bad, thanks. Mirek: I’m ringing you because we have a problem with the washing machine. Moira: What happened? Mirek: Well, it’s leaking and it’s not spinning well. Moira: When did you notice that? Mirek: It hasn’t worked properly for last few days but it’s been really bad since last Friday. We can’t use it anymore or otherwise the whole kitchen is flooded. Moira: Well, it seems serious enough. Unfortunately, it’s not covered by the warranty anymore. I will call the manufacturer anyway and try to arrange for somebody to come and have a look at it. Mirek: That would be brilliant. I work nights so I’m home during the day if they want to send somebody. * * * Moira: Hi Mirek, how are things? Mirek: Hi Moira, a man has come to fix the washing machine. He says the drum is cracked which causes the leaking. On top of that, the filter was completely blocked. He has already cleaned it so the washing machine should spin ok now. He can also seal the drum but this will cost 100 euro including the call charge. I just wanted to make sure he can go ahead with that. Moira: Sure, that’s ok. Can you pay him and I’ll drop you a cheque during the week. Mirek: Sure, no problem. | Moira: Cześć Mirek, jak się masz? Mirek: Cześć Moira, w porządku a ty? Moira: Nie najgorzej, dziękuję. Mirek: Dzwonię bo mamy problem z pralką. Moira: Co się stało? Mirek: Przecieka i niezbyt dobrze wiruje. Moira: Kiedy to zauważyliście? Mirek: Już od kilku dni nie najlepiej działała ale od piątku jest fatalnie. Nie możemy jej używać bo zalewa kuchnię. Moira: Myślę, że to może być coś poważniejszego. Niestety pralka nie jest już na gwarancji. Ale i tak zadzwonię do producenta i spróbuję załatwić żeby ktoś przyszedł i rzucił na nią okiem. Mirek: Byłoby super. Ja pracuję nocami więc w ciągu dnia jestem w domu gdyby chcieli kogoś przysłać. *** Moira: Cześć Mirek, jak leci? Mirek: Cześć Moira. Przyszedł pan naprawić pralkę. Mówi, że bęben jest pęknięty co powoduje przeciekanie. Do tego, filtr był zupełnie zapchany. Już go wyczyścił więc pralka powinna dobrze wirować. Może też zalepić bęben, ale to będzie kosztować 100 euro włączając w to opłatę za dojazd. Chciałem tylko potwierdzić czy się na to zgadzasz. Moira: Oczywiście, w porządku. Możesz mu zapłacić, a ja podrzucę ci czek w ciągu tygodnia. |
Tekst ukazał się w druku w "PG" w Dublinie dnia 5 Czerwca 2008
Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009
Monday, August 11, 2008
Gośka Zaczyna Prowadzić
Gośka nie zrobiła prawa jazdy w Polsce, bo w jej miejscowości egzamin kończył się pozytywnie średnio dopiero za trzecim razem. Tak, żeby wszyscy zainteresowani mogli coś na tym zarobić. Słyszała, że w Irlandii prawo jazdy można zrobić bez kłopotów, więc kiedy wypatrzyła okazję szybko kupiła auto. Teraz jako właścicielka ślicznego, choć może niemłodego, nissana micry pyta kolegę z pracy, Darrena, co ma robić dalej. (Tłumaczenie po prawej nie jest tłumaczeniem dosłownym.)
| Gośka: Darren, I bought a car and I want to start driving. What do I have to do first? Darren: Well, before you pass your driving test and get your full driving license, you have to apply for a provisional license and pass a theory test. Gośka: Can I drive straight away then? Darren: I would personally suggest a few driving lessons before you start driving, but by the law you don’t have to do that. You just need to mark your car with an L-sticker, and you always have to be accompanied by an experienced driver with a full driving license. Gośka: That’s great. I can’t wait. I am really fed up with waiting for a bus that never comes or is full and doesn’t stop. Darren: Well you will have to get used to a different kind of waiting. Some days you will probably spend hours stuck in traffic. Don’t forget that with provisional license you won’t be able to use any motorways including M50. Gośka: I wasn’t going to anyway. I heard it’s usually jammed. Darren: That’s true, it’s quite jammed during rush hour. Are you not afraid of driving on the left side of the road though? Gośka: Well, I have never learnt to drive in Poland, so I am not used to the other system. And, anyway, I prefer to learn to drive here. Darren: Oh really? Why is that? Gośka: To be honest I think there is much more speeding and overtaking on Polish roads, and Polish drivers have no patience. If you don’t move quickly enough at traffic lights, those behind you will beep at you even before the light turns green. | Gośka: Darren, kupiłam samochód i chcę zacząć nim jeździć. Od czego zacząć? Darren: Zanim zdasz egzamin i dostaniesz pełne prawo jazdy, musisz ubiegać się o tymczasowe prawo jazdy i zdać test teoretyczny. Gośka: I potem od razu mogę prowadzić? Darren: Ja bym ci sugerował (wziąć) kilka lekcji zanim zaczniesz jeździsz, chociaż zgodnie z prawem nie musisz tego robić. Wystarczy nalepić sobie na szybę elkę i zawsze mieć jako pasażera doświadczonego kierowcę z pełnym prawem jazdy. Gośka: Świetnie, nie mogę się doczekać. Naprawdę mam już dość czekania na autobus, który albo nie przyjeżdża albo jest pełny więc i tak się nie zatrzymuje. Darren: Cóż, będziesz się musiała przyzwyczaić do innego typu czekania. W niektóre dni prawdopodobnie będziesz spędzać długie godziny tkwiąc w korkach. Nie zapomnij, że z tym tymczasowym prawem jazdy nie będziesz mogła jeździć po autostradach w tym po M50. Gośka: I tak nie miałam takiego zamiaru. Słyszałam, że jest zwykle zakorkowana. Darren: To prawda, jest dość zakorkowana w godzinach szczytu. A nie boisz się jeździć po lewej stronie? Gośka: Nigdy nie nauczyłam się prowadzić w Polsce więc nie jestem przyzwyczajona do tego drugiego systemu. No i w ogóle to wolę tu się uczyć jeździć. Darren: Naprawdę? Dlaczego? Gośka: Szczerze to uważam, że na polskich drogach dużo więcej przekracza się dozwolone prędkości i wyprzedza a polscy kierowcy nie mają cierpliwości. Jeśli wystarczająco szybko nie ruszysz na światłach to ci za tobą potrafią zatrąbić na ciebie zanim światło zmieni się na zielone. |
Tekst ukazał się w druku w "PG" w Dublinie dnia 24 Lipca 2008
Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009
Monday, June 23, 2008
Nauka Angielskiego w PSE - Pomysł na Lato'08 w Dublinie
Lato'08 Nauka angielskiego w Dublinie
Trwają zapisy na letnie kursy angielskiego w Polskiej Szkole Angielskiego. Zajęcia odbywają się w centrum Dublina wieczorami, w weekendy lub w ciągu dnia.
Od 2006 roku zaufało nam już ponad 800 osób. 98,5 % z nich oceniło nasze kursy jako dobre lub bardzo dobre.
UWAGA KONKURS: Wsród zapisujących się na kursy letnie rozlosujemy atrakcyjne nagrody
Po więcej informacji zapraszamy na naszą stronę www.angielski.ie/konkurs.htm lub prosimy o kontakt telefoniczny pod numerem:
086 2289897
NIE CZEKAJ :)
Labels: nauka angielskiego Dublin
Sunday, May 25, 2008
Lekcje angielskiego w Dublinie: „Między nami Irlandkami.”
Podsłuchane w autobusie
(lekcja nr 4 - ukazała się w PG nr 125 dnia 25 października 2007)
Jeżdżąc autobusami mimowolnie stajemy się czasem świadkami cudzych rozmów. Ostatnio słyszałam jak dwie Irlandki rozmawiały o swoim koledze z działu technicznego – panu Florianie: przystojnym hydrauliku z Kołobrzegu. Skrzętnie, niczym agent CBA, zanotowałam każde słowo i poniżej je przytoczę. Dla przejrzystości w zapisie dialogu poniżej dałam dziewczynom na imię Deirdre i Siobhan (wymawiane: “Didra” i “Szi’won” – to często spotykane irlandzkie imiona żeńskie). Uwaga: polskie tłumaczenie nie jest tłumaczeniem dosłownym!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Proszę zwrócić uwagę na wytłuszczone czasowniki złożone, o których była mowa w jednym z poprzednich odcinków. Przypominam: czasowniki złożone - czyli phrasal verbs – składają się z kilku prostych słówek, których znaczenie zmienia się, gdy występują razem. Te zwroty bardzo często nastręczają nam trudności w języku potocznym, gdzie używane są często i gęsto. Trudność w tym, że gdy do głównego czasownika (np. put – kłaść, stawiać) dołączamy “across”, “by”, “on”, “off”, “up” lub inny przyimek to znaczenie czasownika diametralnie się zmienia. W odróżnieniu od polskich czasowników złożonych typu podrobić, przerobić, nadrobić lub wrobić itd irlandzkie piszemy osobno. Ostatnio skupiliśmy się na czasownikach z „get”, dziś przyjrzymy się tym z “put” – w kontekście tego „podsłuchanego” dialogu.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Deirdre: You know that Florian from the technical department? I thought he was eyeing me up, so on Friday I put on my red leather mini skirt and that pink top. But you know what? He didn't even seem to notice!
Siobhan: I'm sure he did. I would put it down to his shyness.
Deirdre: Perhaps he is gay, what do you think?
Siobhan: Oh, I heard he has a kid back in Poland. He actually puts all his money by to bring her over here.
Deirdre: Oh really? That's so cute… The only problem is he can't even speak English! This really puts me off.
Siobhan: Oh, c'mon you can put up with this if you really want to. I mean: there are other ways to put the meaning across, if you get me.
Deirdre: That's right but I wouldn't put my money on that if he is gay, though.
Siobhan: Well, I've told you already he has a daughter, haven't I?
Deirdre: Znasz Floriana z działu technicznego? Wydawało mi się, że się na mnie patrzył, no i w piątek założyłam czerwoną skórzaną miniowe i różową bluzkę. I wiesz co? Chyba nawet nie zauważył!
Siobhan: Jestem pewna, że zauważył. Raczej bym to przypisała jego nieśmiałości.
Deirdre: Może jest gejem, jak myślisz?
Siobhan: Słyszałam, że ma dziecko w Polsce. I odkłada pieniądze żeby je tu zciągnąć.
Deirdre: Naprawdę? To takie słodkie… Jedyny problem jest w tym, że on nie mówi po angielsku. To mnie naprawdę zniechęca.
Siobhan: Ale co tam, to da się znieść, jeśli naprawdę chcesz. Istnieją inne sposoby przekazania tego co masz na myśli, jeśli rozumiesz o czym mówię.
Deirdre: To prawda, ale nie zakładałabym się o to [ dosł. "nie postawiłabym na to moich pieniędzy”] jeśli on jest gejem.
Siobhan: Przecież powiedziałam ci, że ma córke, nie?
I tu musiałam wysiąść z autobusu (w ramach powtórki: wysiąść z autobusu, samochodu = to get off the bus, car etc), więc nie dowiedziałam się jak to jest z Florianem i jakie ma wobec niego plany Deirdre. Mam tylko nadzieję, że bariera językowa nie będzie tu przeszkodą.
Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009