Showing posts with label nauka angielskiego Dublin. Show all posts
Showing posts with label nauka angielskiego Dublin. Show all posts

Thursday, September 13, 2012

Literowanie w języku angielskim



Can You Spell It For Me, Please?
Często, ze względu na godziny otwarcia urzędów i banków, musimy załatwiać różne sprawy sprawy przez telefon i wtedy bez znajomości odpowiednich zwrotów zadanie może stać się trudne. Marcin Kowalski, który bank odwiedza regularnie i nie raz całą przerwę na lunch stracił dzwoniąc na numer obsługi klienta, teraz w sprawach bankowych radzi sobie już świetnie. Dziś Marcin przez telefon likwiduje stare zlecenie zapłaty czynszu, ponieważ właśnie się przeprowadził (tak się składa, że to ten sam Marcin, który w ostatnim odcinku szukał mieszkania). Wprawdzie alfabet każdy zna, ale szybkie literowanie w obcym języku to juz czasami kłopot. Dlatego poniżej załączam tabelkę z wyrazami standardowo używanymi przy literowaniu (spelling) w języku angielskim.
TABELE STADARDOWYCH WYRAZÓW UŻYWANYCH PRZY LITEROWANIU:

A for Adam or Alfa
B for Baker or Beta
C for Carol or Charlie
D for Dog or Delta
E for Easy or Echo
F for Freddie or Foxtrot
G for George or Golf
H for Harry or Hotel
I for Item or India
J for Johnny or Juliett
K for King or Kilo
L for Love or Lima or Lucy
M for Mother orMike
N for Nuts or November
O for Orange or Oscar
P for Peter or Papa
Q for Queen or Quebec
R for Robert or Romeo
S for Sugar or Sierra
T for Tommy or Tango
U for Uncle or Uniform
V for Victor
W for William or Whiskey
X for X-ray
Y for Young or Yankee
Z for Zebra or Zulu

DIALOG - OVER THE PHONE:
Operator:   Megan O’Niall, how can I help you?.
Marcin:      I would like to cancel a standing order, please.
Operator:   OK, can I have your name, please.
Marcin:      Marcin Kowalski
Operator:   Can you spell it for me?
Marcin:      M for Mother, A for Alfa, R for Romeo, C for Charlie, I for India, N for November. And my surename is KOWALSKI: K for Kilo, O for Oscar, W for Whiskey, A for Alfa, L for Lima, S for Sierra, K for Kilo, I for India.
Operator:   Can you confirm your address and your telephone number please?.
Marcin:      It’s 41 Cork Street, Dublin 8. My phone number is 0876512432.
Operator:   That’s great, which standing order would you like to cancel?
Marcin:      It’s the one I set up last January for 1050 euro to be paid on the first of each month to Mr Larry Ward’s account. It’s for my rent. We’re moving out this month, so I need to cancel it.
Operator:   OK, that’s fine I will need a number from your code card. Do you have it with you?
Marcin:      I do.
Operator:   Can you give me the code number 54, please
Marcin:      It’s 9764.
Operator:   That’s great. I have cancelled that standing order for you. Is there anything else I can do for you?
Marcin:      No that’s it, thank you!
 SŁOWNICTWO:
current account – rachunek bieżący
saving account – rachunek oszczędnościowy
to transfer/send money – przesyłać pieniądze
account number – numer rachunku bankowego
can you spell it for me? – czy możesz mi to przeliterować?
standing order – stałe zlecenie płatnicze (stała kwota np. czynsz)
direct debit - polecenie zapłaty (zmiennej kwoty np. rachunek za telefon)
to set up – założyć
to cancel – zlikwidować, usunąć, skasować
to confirm - potwierdzić
to complete a transaction – zakończyć, sfinalizować transakcję
code card – karta kodów

Thursday, January 22, 2009

Gośka Nie Wraca

Poniższy artykuł przygotowaliśmy w lecie 2008 kiedy kryzys gospodarczy w Irlandii był mniej widoczny niż obecnie. Niektóre zawarte w nim stwierdzenia straciły dziś aktualność. Artykuł, podobnie jak wszystkie inne na tej stronie, jest jedynie pomocą w nauce angielskiego, dla osób mieszkających w Irlandii i nie powinien być traktowany jako komentarz do bieżącej sytuacji gospodarczej. Poniższy tekst ma więc wyłącznie charakter bezpłatnej lekcji angielskiego, w której pokazane są zwroty i słówka dotyczące gospodarki w naturalnym kontekście dialogu.

Gośka, która dwa numery temu kupiła auto, zaczęła się zastanawiać nad powrotem do Polski. W zasadzie nie po to kupiła samochód żeby go zaraz sprzedać, no ale tyle wszyscy mówią o tym kryzysie w Irlandii, że aż opadły ją wątpliwości. Zresztą szwagier w Nożyczkowie mówił, że jego zakład fryzjerski ma się tak dobrze jak nigdy... Więc może wracać? W trakcie rozmowy z kolegą z pracy postanowiła, że jednak nie. Zostaje tutaj. Przypatrzmy się dialogowi na temat gospodarki. Proszę zwrócic uwagę na zaznaczone frazy. (Tłumaczenie polskie nie jest tłumaczeniem dosłownym, chyba, że jest to wyraźnie zaznaczone w tekście.)


Gośka: Darren, is there a recession in Ireland at the moment?
Darren: Well, no doubt there is some slow down but to talk about a recession there has to be a decline in employment, investment and profits...
Gośka: I wouldn’t know about that but many of my friends have lost jobs in construction. Prices of petrol, gas and electricity are as high as never before.
Darren: Keep in mind no industry can grow for ever- at some stage you’ll hit the wall. That is the case with the building industry in Ireland. On the other hand the crisis does not hit everyone equally and many small construction companies are still doing well.
Gośka: I can believe that but why are prices rising?
Darren: It depends what prices you look at. Energy prices are high everywhere now, not only in Ireland. But e.g. mortgages or second hand cars are cheaper then before. Not to mention prices of electronics which have really plummeted!
Gośka: So you think there is nothing to worry about?
Darren: I wish I could say so... But at least I think there is no reason to panic. And how is the situation in Poland at the moment by the way?
Gośka: It is probably better than in the past. The European Union helps some, especially farmers. Also tradesmen who did not migrate face less competition. Some people actually talk about an economic upturn.
Darren: So what are your plans? Do you think of going back to Poland?
Gośka: Not really, not yet anyway. To be honest I still prefer Irish recession to so-called Polish economic boom.

Gośka: Darren, czy w Irlandii jest teraz recesja?
Darren: Wiesz, niewątpiliwie gospodarka zwolniła ale żeby mówić o recesji musi być spadek zatrudnienia, inwestycji i zysków...
Gośka: Nie znam się na tym ale sporo moich znajomych straciło pracę w budownictwie. Ceny benzyny, gazu i eletryczności są tak wysokie jak nigdy.
Darren: Pamiętaj, że żadna branża nie może się rozwijać (dosł.: rosnąć) w nieskończoność – na jakimś etapie uderzasz głową w mur. Tak jest teraz z budownictwem w Irlandii. Z drugiej strony kryzys nie dotyka każdego w tym samym stopniu i wiele małych firm budowlanych ma się nadal dobrze.
Gośka : W to nawet mogę uwierzyć, ale dlaczego ceny tak rosną?
Darren: Zależy na jakie ceny patrzysz. Ceny energii są teraz wysokie wszędzie, nie tylko w Irlandii. Ale np. kredyty hipoteczne albo używane auta są tańsze niż kiedyś. A już ceny elektroniki naprawdę poleciały w dół.
Gośka: Więc twoim zdaniem nie ma powodów do obaw?
Darren: Chciałbym móc tak powiedzieć... Ale przynajmniej wydaje mi się, że nie ma co panikować. A jak się sprawy mają obecnie w Polsce?
Gośka: Prawdopodobnie jest lepiej niż kiedyś. Niektórym pomaga Unia Europejska, zwłaszcza rolnikom. A na przykład fachowcy, którzy nie wyemigrowali, mają mniej konkurencji. Niektórzy ludzie mówią, że gospodarka się poprawia (dosł.: zwrot w gospodarce ku górze)
Darren: Jakie masz w takim razie plany? Myślisz o powrocie do Polski?
Gośka: Tak naprawdę to nie, w każdym razie jeszcze nie teraz. Szczerze mówiąc wolę irlandzką recesję od tzw. polskiego rozkwitu gospodarczego.

Artykuł ukazał się w "PG" 7 sierpnia 2008.

Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009

Monday, September 1, 2008

Awaria w domu

Wynajmując mieszkanie musimy być przygotowania na różne niemiłe niespodzianki. Na przykład wtedy gdy w końcu odmówi posłuszeństwa wiekowa pralka albo lodówka. Możemy też któregoś dnia zauważyć, że spod świeżo wymalowanej ściany niestety wychodzi grzyb. Gdy nadejdą pierwsze chłodne wieczory może się okazać, że ogrzewanie nie działa. W takich przypadkach trzeba skontaktować się z właścicielem mieszkania, który ma (wynikający z umowy wynajmu) obowiązek zająć się rozwiązaniem problemu i pokryć ewentualne koszty. Zdarza się, że właściciel nie zbyt poczuwa się do obowiązku, a nam jest trudno go po angielsku zmotywować. Poniżej Mirek załatwia problem popsutej pralki z właścicielką swojego mieszkania („landlady”). Pomocne zwroty zostały podkreślone.




Moira: Hi Mirek, how are you?

Mirek: Hi Moira, I am fine thanks and you?

Moira: Not too bad, thanks.

Mirek: I’m ringing you because we have a problem with the washing machine.

Moira: What happened?

Mirek: Well, it’s leaking and it’s not spinning well.

Moira: When did you notice that?

Mirek: It hasn’t worked properly for last few days but it’s been really bad since last Friday. We can’t use it anymore or otherwise the whole kitchen is flooded.

Moira: Well, it seems serious enough. Unfortunately, it’s not covered by the warranty anymore. I will call the manufacturer anyway and try to arrange for somebody to come and have a look at it.

Mirek: That would be brilliant. I work nights so I’m home during the day if they want to send somebody.

* * *

Moira: Hi Mirek, how are things?

Mirek: Hi Moira, a man has come to fix the washing machine. He says the drum is cracked which causes the leaking. On top of that, the filter was completely blocked. He has already cleaned it so the washing machine should spin ok now. He can also seal the drum but this will cost 100 euro including the call charge. I just wanted to make sure he can go ahead with that.

Moira: Sure, that’s ok. Can you pay him and I’ll drop you a cheque during the week.

Mirek: Sure, no problem.






Moira: Cześć Mirek, jak się masz?

Mirek: Cześć Moira, w porządku a ty?

Moira: Nie najgorzej, dziękuję.

Mirek: Dzwonię bo mamy problem z pralką.

Moira: Co się stało?

Mirek: Przecieka i niezbyt dobrze wiruje.

Moira: Kiedy to zauważyliście?

Mirek: Już od kilku dni nie najlepiej działała ale od piątku jest fatalnie. Nie możemy jej używać bo zalewa kuchnię.

Moira: Myślę, że to może być coś poważniejszego. Niestety pralka nie jest już na gwarancji. Ale i tak zadzwonię do producenta i spróbuję załatwić żeby ktoś przyszedł i rzucił na nią okiem.

Mirek: Byłoby super. Ja pracuję nocami więc w ciągu dnia jestem w domu gdyby chcieli kogoś przysłać.

***

Moira: Cześć Mirek, jak leci?

Mirek: Cześć Moira. Przyszedł pan naprawić pralkę. Mówi, że bęben jest pęknięty co powoduje przeciekanie. Do tego, filtr był zupełnie zapchany. Już go wyczyścił więc pralka powinna dobrze wirować. Może też zalepić bęben, ale to będzie kosztować 100 euro włączając w to opłatę za dojazd. Chciałem tylko potwierdzić czy się na to zgadzasz.

Moira: Oczywiście, w porządku. Możesz mu zapłacić, a ja podrzucę ci czek w ciągu tygodnia.

Mirek: Pewnie, nie ma problemu.
Ogłoszenie: Kurs FCE - Rusza Kurs Przygotowujący Do Egzaminu FCE w Grudniu 2008

Tekst ukazał się w druku w "PG" w Dublinie dnia 5 Czerwca 2008

Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009


Monday, August 11, 2008

Gośka Zaczyna Prowadzić

Gośka nie zrobiła prawa jazdy w Polsce, bo w jej miejscowości egzamin kończył się pozytywnie średnio dopiero za trzecim razem. Tak, żeby wszyscy zainteresowani mogli coś na tym zarobić. Słyszała, że w Irlandii prawo jazdy można zrobić bez kłopotów, więc kiedy wypatrzyła okazję szybko kupiła auto. Teraz jako właścicielka ślicznego, choć może niemłodego, nissana micry pyta kolegę z pracy, Darrena, co ma robić dalej. (Tłumaczenie po prawej nie jest tłumaczeniem dosłownym.)





Gośka: Darren, I bought a car and I want to start driving. What do I have to do first?

Darren: Well, before you pass your driving test and get your full driving license, you have to apply for a provisional license and pass a theory test.

Gośka: Can I drive straight away then?

Darren: I would personally suggest a few driving lessons before you start driving, but by the law you don’t have to do that. You just need to mark your car with an L-sticker, and you always have to be accompanied by an experienced driver with a full driving license.

Gośka: That’s great. I can’t wait. I am really fed up with waiting for a bus that never comes or is full and doesn’t stop.

Darren: Well you will have to get used to a different kind of waiting. Some days you will probably spend hours stuck in traffic. Don’t forget that with provisional license you won’t be able to use any motorways including M50.

Gośka: I wasn’t going to anyway. I heard it’s usually jammed.

Darren: That’s true, it’s quite jammed during rush hour. Are you not afraid of driving on the left side of the road though?

Gośka: Well, I have never learnt to drive in Poland, so I am not used to the other system. And, anyway, I prefer to learn to drive here.

Darren: Oh really? Why is that?

Gośka: To be honest I think there is much more speeding and overtaking on Polish roads, and Polish drivers have no patience. If you don’t move quickly enough at traffic lights, those behind you will beep at you even before the light turns green.




Gośka: Darren, kupiłam samochód i chcę zacząć nim jeździć. Od czego zacząć?

Darren: Zanim zdasz egzamin i dostaniesz pełne prawo jazdy, musisz ubiegać się o tymczasowe prawo jazdy i zdać test teoretyczny.

Gośka: I potem od razu mogę prowadzić?

Darren: Ja bym ci sugerował (wziąć) kilka lekcji zanim zaczniesz jeździsz, chociaż zgodnie z prawem nie musisz tego robić. Wystarczy nalepić sobie na szybę elkę i zawsze mieć jako pasażera doświadczonego kierowcę z pełnym prawem jazdy.

Gośka: Świetnie, nie mogę się doczekać. Naprawdę mam już dość czekania na autobus, który albo nie przyjeżdża albo jest pełny więc i tak się nie zatrzymuje.

Darren: Cóż, będziesz się musiała przyzwyczaić do innego typu czekania. W niektóre dni prawdopodobnie będziesz spędzać długie godziny tkwiąc w korkach. Nie zapomnij, że z tym tymczasowym prawem jazdy nie będziesz mogła jeździć po autostradach w tym po M50.
Gośka: I tak nie miałam takiego zamiaru. Słyszałam, że jest zwykle zakorkowana.

Darren: To prawda, jest dość zakorkowana w godzinach szczytu. A nie boisz się jeździć po lewej stronie?

Gośka: Nigdy nie nauczyłam się prowadzić w Polsce więc nie jestem przyzwyczajona do tego drugiego systemu. No i w ogóle to wolę tu się uczyć jeździć.

Darren: Naprawdę? Dlaczego?

Gośka: Szczerze to uważam, że na polskich drogach dużo więcej przekracza się dozwolone prędkości i wyprzedza a polscy kierowcy nie mają cierpliwości. Jeśli wystarczająco szybko nie ruszysz na światłach to ci za tobą potrafią zatrąbić na ciebie zanim światło zmieni się na zielone.


Tekst ukazał się w druku w "PG" w Dublinie dnia 24 Lipca 2008

Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009

Monday, June 23, 2008

Nauka Angielskiego w PSE - Pomysł na Lato'08 w Dublinie

Lato'08 Nauka angielskiego w Dublinie

Trwają zapisy na letnie kursy angielskiego w Polskiej Szkole Angielskiego. Zajęcia odbywają się w centrum Dublina wieczorami, w weekendy lub w ciągu dnia.

Od 2006 roku zaufało nam już ponad 800 osób. 98,5 % z nich oceniło nasze kursy jako dobre lub bardzo dobre.

UWAGA KONKURS: Wsród zapisujących się na kursy letnie rozlosujemy atrakcyjne nagrody



Po więcej informacji zapraszamy na naszą stronę www.angielski.ie/konkurs.htm lub prosimy o kontakt telefoniczny pod numerem:

086 2289897

NIE CZEKAJ :)

Sunday, May 25, 2008

Lekcje angielskiego w Dublinie: „Między nami Irlandkami.”

Podsłuchane w autobusie

(lekcja nr 4 - ukazała się w PG nr 125 dnia 25 października 2007)

Jeżdżąc autobusami mimowolnie stajemy się czasem świadkami cudzych rozmów. Ostatnio słyszałam jak dwie Irlandki rozmawiały o swoim koledze z działu technicznego – panu Florianie: przystojnym hydrauliku z Kołobrzegu. Skrzętnie, niczym agent CBA, zanotowałam każde słowo i poniżej je przytoczę. Dla przejrzystości w zapisie dialogu poniżej dałam dziewczynom na imię Deirdre i Siobhan (wymawiane: “Didra” i “Szi’won” – to często spotykane irlandzkie imiona żeńskie). Uwaga: polskie tłumaczenie nie jest tłumaczeniem dosłownym!

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Proszę zwrócić uwagę na wytłuszczone czasowniki złożone, o których była mowa w jednym z poprzednich odcinków. Przypominam: czasowniki złożone - czyli phrasal verbs – składają się z kilku prostych słówek, których znaczenie zmienia się, gdy występują razem. Te zwroty bardzo często nastręczają nam trudności w języku potocznym, gdzie używane są często i gęsto. Trudność w tym, że gdy do głównego czasownika (np. put – kłaść, stawiać) dołączamy “across”, “by”, “on”, “off”, “up” lub inny przyimek to znaczenie czasownika diametralnie się zmienia. W odróżnieniu od polskich czasowników złożonych typu podrobić, przerobić, nadrobić lub wrobić itd irlandzkie piszemy osobno. Ostatnio skupiliśmy się na czasownikach z „get”, dziś przyjrzymy się tym z “put” – w kontekście tego „podsłuchanego” dialogu.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Deirdre: You know that Florian from the technical department? I thought he was eyeing me up, so on Friday I put on my red leather mini skirt and that pink top. But you know what? He didn't even seem to notice!

Siobhan: I'm sure he did. I would put it down to his shyness.

Deirdre: Perhaps he is gay, what do you think?

Siobhan: Oh, I heard he has a kid back in Poland. He actually puts all his money by to bring her over here.

Deirdre: Oh really? That's so cute… The only problem is he can't even speak English! This really puts me off.

Siobhan: Oh, c'mon you can put up with this if you really want to. I mean: there are other ways to put the meaning across, if you get me.

Deirdre: That's right but I wouldn't put my money on that if he is gay, though.


Siobhan: Well, I've told you already he has a daughter, haven't I?


Deirdre: Znasz Floriana z działu technicznego? Wydawało mi się, że się na mnie patrzył, no i w piątek założyłam czerwoną skórzaną miniowe i różową bluzkę. I wiesz co? Chyba nawet nie zauważył!

Siobhan: Jestem pewna, że zauważył. Raczej bym to przypisała jego nieśmiałości.

Deirdre: Może jest gejem, jak myślisz?

Siobhan: Słyszałam, że ma dziecko w Polsce. I odkłada pieniądze żeby je tu zciągnąć.

Deirdre: Naprawdę? To takie słodkie… Jedyny problem jest w tym, że on nie mówi po angielsku. To mnie naprawdę zniechęca.

Siobhan: Ale co tam, to da się znieść, jeśli naprawdę chcesz. Istnieją inne sposoby przekazania tego co masz na myśli, jeśli rozumiesz o czym mówię.

Deirdre: To prawda, ale nie zakładałabym się o to [ dosł. "nie postawiłabym na to moich pieniędzy”] jeśli on jest gejem.

Siobhan: Przecież powiedziałam ci, że ma córke, nie?

I tu musiałam wysiąść z autobusu (w ramach powtórki: wysiąść z autobusu, samochodu = to get off the bus, car etc), więc nie dowiedziałam się jak to jest z Florianem i jakie ma wobec niego plany Deirdre. Mam tylko nadzieję, że bariera językowa nie będzie tu przeszkodą.


Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009

 
blogcatalog