Showing posts with label nauka angielskiego w Dublinie. Show all posts
Showing posts with label nauka angielskiego w Dublinie. Show all posts

Sunday, February 10, 2013

Letnie obozy językowe Irlandia

Zapraszamy młodzież w wieku 12-18 lat na kursy angielskiego  odbywające się w Dublinie latem 2013. W tym roku przyjmujemy rezerwację na 1-6 tygodni - w trybie selektywnym (tylko lekcje lub lekcje i zajęcia popołudniowe - opcja idealna dla osób odwiedzających swoich krewnych w Dublinie) lub pełny pakiet - (zakwaterowanie u irlandzkich rodzin goszczących)
Zapewniamy świetnych nauczycieli, ciekawie prowadzone zajęcia w małych, międzynarodowych grupach i atrakcyjny program popołudniowy.
Więcej informacji znajdą Państwo na stronie poświęconej naszym letnim obozom językowym w Irlandii.www.YourEnglish.ie/mlodziez

Uwaga: przy rezerwacji do 31 marca 2013 szkoła nie pobiera opłaty za rejestrację.


 

Wednesday, January 18, 2012

BARGAINING - CZYLI TARGOWANIE

W czasie recesji trudniej jest sprzedać produkt czy usługę i większość sprzedawców jest bardziej skłonna do ustępstw. Na pewno warto targować się kupując rzeczy używane albo robiąc zakupy w większych ilościach. Dzisiaj przyjrzymy się zwrotom przydatnym przy negocjowaniu i zawieraniu transakcji, na przykładzie dialogu pomiędzy Kieranem i Garym,
w którym jeden kupuje od drugiego samochód.Przydatne zwroty zostały podreślone.
SŁOWNICTWO:
to ask for – tu: wyceniać, chcieć za coś dostać ileś pieniędzy
bargain  - okazja, to bargain – targować się
flexible - elastyczny
advance payment - zaliczka
to catch a deal – złapać okazję
a deal breaker  - coś co przeszkadza zawrzeć transakcję
to haggle – targować się (podobnie: bargain)
to negotiate – negocjować
to overcharge – kazać zapłacić za coś powyżęj wartości („słono kogoś skasować”)
price comparison – porównywanie cen
price range – zakres cen
to settle for (e.g. a price of 39 Euros) – zgodzić się na (np. cenę 39 euro)
DIALOG:
Kieran:    So, I think I am interested. How much do you ask for her?
Gary:       If you take it today I'll make a good price for you.
Kieran:    I am sure you will, so how much would you like to get?
Gary:       Well, five thousand three hundred, it is a good car, you know.
Kieran:    That's a little bit too expensive for me. How flexible are you when it comes to the price?
Gary:      That depends on how much you are willing to pay me…
Kieran:   To be perfectly honest with you, I set a maximum budget of four thousand five hundred. I was also looking for a car with a manual gearbox while yours is automated.
Gary:     I see where you are coming from but you'd have hard time finding a car like that in this price range. Keep in mind this car has been regularly serviced. Both the new timing belt and the battery were fitted only in August. The road tax is paid till March, which saves you money too.  Finally, you won’t need to worry about NCT for another year and a half. On top of everything, I have a spare child car seat. You can have it for free if you buy this car for five thousand today.
Kieran:    I can't stretch that far, but I am ready to pay four thousand and seven hundred.
Gary:       Let’s make it four grand and nine hundred.
Kieran:    Alright, I'll take her then for four thousand nine hundred.

Uwaga - poniższe tłumaczenie nie jest tłumaczeniem dosłownym. W wersji polskiej pojawia się forma grzecznościowa - odpowiednia dla tej sytuacji (Pan, Panu), która w angielskim nie występuje.


Kieran: Więc chyba jestem zainteresowany. Ile Pan by za niego chciał? (Uwaga: samochód w potocznymangielskim jest czasem rodzaju żeńskiego – stąd „her” a nie „it”)
Gary:   Jeśli weźmie go Pan dziś, zaproponuję Panu dobrą cenę.
Kieran:   Wiadomo. to ile by Pan chciał za niego dostać?
Gary:   Pięć tysięcy trzysta. To jest dobry samochód, sam Pan rozumie. 
Kieran:   To trochę dla mnie za drogo. A na ile jest Pan elastyczny jeśli chodzi o cenę?
Gary:   To zależy od tego ile jest Pan skłonny zapłacić...
Kieran:   Jak mam być szczery to ustaliłem sobie maksymalny budżet na cztery tysiące pięćset. Poza tym szukałem samochodu z ręczną skrzynią biegów, a Pana samochód to automat.
Gary:   Rozumiem o co Panu chodzi, ale byłoby Panu trudno znaleźć taki samochód w tych widełkach cenowych. Proszę pamiętać że ten samochód byl regularnie serwisowany. Zarówno pasek rozrządu jak i akumulator były wymienione w sierpniu. Podatek drogowy jest zapłacony do marca co stanowi dużą oszczędność. No i jeszcze nie bedzie się Pan musiał martwić o NCT przez następne półtora roku. Do tego wszystkiego, mam wolne krzesełko samochodowe. Może Pan je wziąć za darmo jeśli kupi Pan samochód dziś za pięć tysięcy.
Kieran:           Tyle nie dam rady, ale jestem gotów zapłacić cztery tysiące siedemset.
Gary:   Umówmy się na cztery tysiące dziewięćset i z zadowoleniem już dziś pojedzie nim Pan do domu
Kieran:   Dobrze to go wezmę za cztery dziewięćset.

 
// Powyższy dialog jest fragmentem artykułu, który Polska Szkoła Angielskiego przygotowała dla Polskiej Gazety wydawanej w Dublinie. Cały artykuł ukazał się w wydaniu 16 stycznia 2012.

Tuesday, May 3, 2011

INTENSYWNE LETNIE KURSY ANGIELSKIEGO DLA NASTOLATKÓW, DUBLIN 2-16 LIPCA

Zapraszamy na kursy angielskiego młodzież odwiedzającą krewnych w Dublinie i okolicach latem 2011. Zapewniamy świetnych nauczycieli, ciekawie prowadzone zajęcia w małych grupach i atrakcyjny program popołudniowy.
Więcej informacji na stronach:

Thursday, July 2, 2009

Knackers

“Knackers” (nieme “k” – wymawiamy: “nakers”) to potoczna nazwa pewnej grupy mieszkańców Irlandii. Pochodzenie nie jest jednoznaczne, ale można przyjąć, że jest ma “koński” rodowód (od normańskiego wyrazu oznaczającego siodło lub gaelickiego słowa oznaczającego konia). W przeszłości handlem starymi końmi na rzeź często zajmowali się irlandzcy Cyganie (Travellers) i przylgnęła do nich nazwa “knackers”. Ponieważ jest to grupa społeczna nie akceptowana przez niektórych Irlandczyków określenie “knackers” nabrało cech negatywnych. Dziś to negatywne znaczenie (zasłużone lub przeciwnie – krzywdzące, na ten temat się nie wypowiadamy) jest na tyle silne, że często obejmuje szeroką grupę nadpobudliwych, odzianych w dresy i obwieszonych masywną biżuterią mieszkańców Irlandii, zwłaszcza niektórych rejonów Dublina - bez względu na przynależność do jakiejkolwiek mniejszości etnicznej czy zawodowej. Zaznaczam, że temat nie jest jednoznaczny i zdania są podzielone, a celem artykułu jest jedynie powierzchowna prezentacja zjawiska w sensie językowym.
Poniższe krótkie dialogi między knacker’em, a przypadkowymi przechodniami są pełne języka potocznego zapisanego w sposób fonetyczny. Nie polecamy próby mówienia w ten sposób, ale na pewno dobrze jest rozumieć tego typu komunikaty. To kwestia naszego komfortu, ale i bezpieczeństwa. Obok zamieszczam dwa tłumaczenia – na standardowy angielski i na polski. Uwaga - tekst zawiera nieuniknione dla autentyczności dialogów wulgaryzmy.

Dialog 1

SLANG


ENGLISH


POLISH

- Waarya lookin a’?

- Sorry, I am in a rush

- C'mear now, give oos a fooking yaro boss or I'll fooking box ya"

- I am sorry I have no money on me, mate

- What are you looking at?

- Sorry, I am in a rush

- Come here now, give us a fucking euro, boss, or I’ll ****ing box you

- I am sorry I have no money on me, mate.

- Na co się patrzysz?

- Przepraszam, ale się spieszę

- Chodź no tu, koleś, wyskakuj z jurka, albo ci przyp…..

- Przykro mi ale nie mam przy sobie pieniędzy, kolego.

Dialog 2

SLANG


ENGLISH


POLISH

- D’ya have a smoke?

- I am sorry I have no smokes on me.

- Didya say scumbag? Dya tink I'm a scumbag???

- Nope, I did not say that... I am sorry I am a foreigner, don’t quite understand

- Where arya from?

- Poland

- I like your dollies, they are rides ya know? Now give oos a smoke willya?

- I have no smokes, I told you

- Give oos a yaro then

- That’s enough. Leave me alone! Bye now!

- Do you have a cigarette?

- I am sorry I have no cigarettes on me

- Did you say scumbag? Do you think I am a scumbag?

- No, I did not say that... I am sorry I am a foreigner, don’t quite understand

- Where are you from?

- Poland

- I like your dollies, they are fantastic,do you know? Now give us a cigarette will you?

- I have no cigarettes I told you

- Give us a euro then

- That’s enough. Leave me alone! Bye now!

- Masz fajkę?

- Przykro mi ale nie mam przy sobie papierosów

- Powiedziałaś śmierdziel? Kto jest śmierdzielem?

- Nie, nic takiego nie powiedziałam... Przepraszam, jestem obcokrajowcem, nie do końca rozumiem

- Skąd jesteś?

- Z Polski

- Fajne masz zderzaki, niezła z ciebie sztuka, wiesz? A teraz kopsnij faję, co?

- Nie mam papierosów już mówiłam

- No to daj euro

- Wystarczy tego. Daj mi spokój. Żegnam




Copyright © Polish School of English Limited 2006-2010

Thursday, October 9, 2008

ROZWIĄZANIE KRZYŻÓWKI Z PG 10 PAZDZIERNIKA 2008

Poniżej rozwiązanie naszej powtórkowej krzyżówki z jutrzejszego numeru PG w Dublinie

ACROSS:

3. You use it when it rains - UMBRELLA
6. A place where you go to exercise - GYM
7. A slang word for cigarettes - SMOKES
9. A big road designed for high-speed traffic such as M50 or M1 - MOTORWAY
11. A girl who is getting married - BRIDE


DOWN:


1. Babies learn it before they start walking - CRAWLING
2. A baby dog - PUPPY
4. Time when economy slows down a lot - RECESSION
5. A _______ person is someone who likes to tell other people what to do - BOSSY
8. Cheap holiday accommodation - HOSTEL
9. You fill it in, for example, to claim your tax back FORM

Tuesday, July 15, 2008

Plany wakacyjne

Wprawdzie są na świecie kraje, w których pada częściej i wieje mocniej, ale Irlandia pozostaje w ścisłej europejskiej czołówce. Dlatego wiele osób woli spędzać urlop gdzie indziej. Przyjrzyjmy się krótkiemu dialogowi, w którym Siobhan rozmawia ze swoją koleżanką z pracy - Tracy - o planach na wakacje. Proszę zwrócić uwagę na zaznaczone zwroty i wyrażenia. Przy okazji: Udanych Wakacji!

(tekst ukazał się w druku w "PG" w Irlandii 10 lipca 2008)




Siobhan: Have you got any holiday plans?

Tracy: I’ve booked a week in Italy. I’m going in two weeks. I don’t remember the name of the place but it’s a small seaside resort. Apparently they have lovely beaches and great nightlife over there.

Siobhan: Did you book it through a travel agency?

Tracy: Yes, I did. It’s the same agency that I flew to Spain with last summer. This time they offered me a discount. I paid only four hundreds and that including flights, transfer from and to the airport and accommodation in a three star hotel with breakfast.

Siobhan: It’s a good price for a package holiday.

Tracy: Yeah, but I will probably spend a fortune over there on drinks and food. How about your holiday?

Siobhan: I’m going to Peru in September.

Tracy: Wow, that’s sounds great. Have you booked any hotels or flights yet?

Siobhan: I have my return ticket but when it comes to accommodation I generally don’t like booking anything in advance. I usually decide where to stay when I get to the place.

Tracy: I couldn’t do it. I need to feel safe and know I’ll be staying in a comfortable place. Otherwise. I wouldn’t enjoy my holiday.

Tracy: I’m quite opposite. I like surprises and I don’t mind sleeping in a hostel or on a camping site, or even in somebody’s private house. I enjoy my freedom and often change my plans spontaneously. That’s why I hate guided tours and always do sightseeing on my own.

Siobhan: I don’t think we could ever go on a holiday together then.

Tracy: Well, I think we spend enough time together working in the same room every day, don’t we?

Siobhan: Masz już jakieś plany na wakacje?

Tracy: Zarezerwowałam tydzień we Włoszech. Jadę za dwa tygodnie. Nie pamiętam jak się to miejsce nazywa ale to taki mały nadmorski kurort. Podobno maja tam piękne plaże i świetne puby, kluby i całodobowe restauracje(dosłownie: „życie nocne”).

Siobhan: Rezerwowałaś przez biuro podróży?

Tracy: Tak. To jest to samo biuro, z którym leciałam do Hiszpani zeszłego lata. Tym razem dostałam zniżkę. Zapłaciłam tylko cztery stówy i są w to wliczone przeloty, transport z i na lotnisko i zakwaterowanie w trzygwiazdkowym hotelu ze śniadaniem.

Siobhan: Dobra cena za wczasy (wypoczynek zorganizowany).

Tracy: Tak, ale pewnie i tak wydam fortunę na alkohol i jedzenie. A jak tam twoje wakacje?

Siobhan: Jadę do Peru we wrześniu.

Tracy: No nieźle, brzmi super. Zarezerwowałaś już jakieś hotele i przeloty?

Siobhan: Mam bilet w dwie strony a jeśli chodzi o noclegi to raczej nie lubię rezerwować niczego z góry. Zwykle decyduję gdzie zostanę jak już jestem na miejscu.

Tracy: Ja bym tak nie mogła. Muszę się czuć bezpiecznie i wiedzieć,że będę mieć wygodny nocleg. Inaczej by mi się nie pododbało na wakacjach.

Siobhan: A ze mną jest dokładnie na odwrót. Lubię niespodzianki i nie mam nic przeciwko nocowaniu w hostelu, na kempingu albo u kogoś prywatnie w domu. Lubię mieć dowolność i często spontanicznie zmieniam plany. Dlatego nie cierpię wycieczek z przewodnikiem i zawsze zwiedzam na własną rękę.

Tracy: Tak sobie myślę, że chyba nie mogłybyśmy razem jechać na wakacje.

Siobhan: Wiesz i tak już spędzamy dość czasu pracując codziennie razem w tym samym pokoju.



Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009

Friday, July 4, 2008

Bez biegania po urzędach

(tekst ukazał się w PG 3 Lipca 2008)

W Irlandii wiele spraw można załatwić przez telefon, bez biegania po urzędach i firmach. Tego typu załatwianie jest bardzo wydajne pod warunkiem, że obie strony potrafią się rzeczowo komunikować. Dzisiaj przyjrzymy się rozmowie, w której Radek dzwoni do firmy ubezpieczeniowej sondując stawkę ubezpieczenia samochodu. Po wykonaniu takich kilku telefonów do różnych firm ubezpieczeniowych Radek może wybrać najlepszą stawkę i zaoszczędzić do kilkuset euro. Pod tekstem zamieszczamy tłumaczenie kluczowych słów i zwrotów dotyczących ubezpieczeń samochodowych.

Agent: Hello, King Direct Motor insurance, Eileen speaking, how may I help you?

Radek: Hi, I need a quote on car insurance.

Agent: No problem at all, is the policy currently due for renewal?

Radek: Yes, my policy expires on the ninth of this month.

Agent: Thank you, what is your date of birth?

Radek: It’s first April nineteen seventy five

Agent: What’s the make and model of the car?

Radek: It is Peugeot 206.

Agent: What’s the year of manufacture?

Radek: 2001

Agent: What’s the engine size?

Radek: It is one point four litre.

Agent: What is the value of the vehicle?

Radek: About five grand.

Agent: Do you have a full or provisional driving licence?

Radek: A full EU licence.

Agent: That’s fine and how many years of no claim bonus do you have?

Radek: 4 years.

Agent: And are you looking for comprehensive cover?

Radek: No, I am not, I just want third party, theft and fire.

Agent: OK, please hold the line and I will calculate your premium.

Vocabulary:

quote - dosłownie: wycena, tu: wstępna stawka ubezpieczenia często podlegająca negocjacji

car insurance – ubezpieczenie samochodowe

policy due for renewal – polisa, którą należy odnowić

policy expires – polisa wygasa

make and model of the car – marka i model auta

year of manufacture - rok produkcji

engine size – pojemność silnika

value of the vehicle – wartość pojazdu

full/provisional driving licence – pełne/tymczasowe prawo jazdy

no claim bonus – zniżka za bezwypadkową jazdę

comprehensive cover – pełne ubezpieczenie (zawiera m.in. OC i AC)

third party, theft and fire – od odpowiedzialności cywilnej, kradzieży i ognia (typ ubezpieczenia)

premium – cena ubezpieczenia



Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009

Monday, June 9, 2008

Polska - goooooola!

Goooooola!


(tekst ukaże się w najbliższym numerze PG w Dublinie, 12 czerwiec 2008)

Mistrzostwa w pełni więc rozmowy o piłce są nieuchronne. Poniżej przedstawiamy dialog Sean’a z Mirkiem na temat meczu Polska-Niemcy w ostatnią niedzielę. Proszę zwrócić uwagę na podkreślone przydatne zwroty futbolowe. Przygotowaliśmy tę lekcję tuż po meczu Polska-Niemcy. Kiedy numer trafi w Państwa ręce być może będzie już po meczu Polska-Austria i, mamy nadzieję, pierwszych bramkach naszej drużyny (dla odmiany). Polska – gooooola!

Sean: Hi Mirek, you look very tired.

Mirek: I went to a pub to watch the match yesterday. and I came back very late. Poland lost unfortunately.

Sean: I know I watched it as well. It was an interesting game though. Germans played good soccer but Polish team wasn’t bad either.

Mirek: They made a mistake trying to catch the Germans offside. That’s why they lost the first goal. At the beginning of the second half they were close to getting a draw but they simply couldn’t strike properly. When Podolski scored the second goal for Germany, the game was over.

Sean: He is a great striker.

Mirek: That’s right. Anyway they have a few great players and they know how to play as a team.

Sean: Yeah, they passed the ball as if they played together every day.

Mirek: They seem a very strong team. I wouldn’t be surprised if they got to the finals.

Sean: But Poland has a great chance to come second in the group. I’m going to support them.

Mirek: We have to win both matches with Austria and Croatia.

Sean: I’ll have my fingers crossed.

Tłumaczenie:

Sean: Cześć Mirek, wyglądasz na zmęczonego.

Mirek: Wczoraj poszedłem do pubu na mecz i wróciłem bardzo późno. Niestety Polska przegrała.

Sean: Wiem, też oglądałem. To było interesujące spotkanie. Niemcy grali dobrą piłkę, ale polska drużyna też źle nie wypadła.

Mirek: Popełnili błąd próbując złapać Niemców na spalonym. W ten sposób stracili pierwszego gola. Na początku drugiej połowy byli bliscy wyrównania, ale po prostu nie umieli porządnie strzelić. Gdy Podolski zdobył drugiego gola dla Niemców, było po meczu.

Sean: To jest świetny strzelec.

Mirek: To prawda. W ogóle mają kilku dobrych zawodników i wiedzą jak grać zespołowo.

Sean: Tak, tak sobie podawali piłkę jakby grali razem codziennie.

Mirek: Wydają się bardzo mocną drużyną. Nie zdziwiłbym się gdyby weszli do finału.

Sean: Za to Polska ma duże szanse zająć drugie miejsce w grupie. Zamierzam im kibicować.

Mirek: Musimy wygrać oba mecze z Austrią i Chorwacją.

Sean: Będę trzymać kciuki.

Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009

Tuesday, April 22, 2008

Ostatnie wolne miejsca na kursach kwiecień - lipiec 2008

Polska Szkoła Angielskiego w Dublinie ma jeszcze pojedyncze wolne miejsca na kursach rozpoczynających się pod koniec kwietnia 2008:

- intensywny kurs przedpołudniowy
(48 godzin lekcyjnych w miesiącu, poziomy: podstawowy 1-2, średnio-zaawansowany 1-2)

- wieczorowy kurs angielskiego

(poziomy: podstawowy 1, podstawowy 2, średnio-zaawasowany 1)

- weekendowy
kurs angielskiego
(poziomy: początkujący , podstawowy 1, podstawowy 2)


Osoby zainteresowane tymi kursami zrobią najlepiej kontaktując się ze szkołą telefonicznie lub e-mailowo. Więcej na www.angielski.ie Zapraszamy :)

Thursday, April 17, 2008

Kebab kontra Fyszenczyps

Lekcja angielskiego do numeru 147 PG, 17 kwietnia
====================================

Kuchnia podobnie jak pogoda nie uchodzi za mocną stronę Irlandii. Pogody nic nie uratuje: kwiecień z elementami marca i listopada trwa tu cały rok. Z kuchnią jest jednak trochę lepiej. Bo irlandzka kuchnia to nie tylko „fyszenczyps” (ryba: koniecznie w półcentymetrowej panierce, frytki: koniecznie tłuste i z octem) podobnie jak polska kuchnia to nie tylko kebaby. Tak, dobrze Państwo przeczytali: mój irlandzki znajomy po weekendzie w Krakowie miał wrażenie, że polska kuchnia to głównie kebaby, bo one są faktycznie na każdym kroku, podobnie jak fish&chips oraz chiński take-away w Irlandii. Wiemy, że w rzeczywistości jest trochę lepiej, w końcu mamy barszcz ukraiński, ruskie pierogi, fasolkę po bretońsku, sznycel po wiedeńsku i wiele innych potraw, których polski rodowód jest bezsporny (jak nazwy same wskazują). Irlandczycy też mają swoje narodowe potrawy. Jedną z nich jest colcannon, o którym Kasi opowiada Trevor. (Za tydzień Kasia się zrewanżuje polskim przepisem kulinarnym.) Proszę zwrócić uwagę na podkreślone słownictwo kuchenne




Trevor: Hi Kasia, what’s up?

Kasia: My family are coming over tomorrow, and I’d like to prepare some local dish but I know nothing about the Irish cuisine. Do you have any simple recipes?

Trevor: Well, my favourite one is Colcannon. It’s a traditional Halloween dish. It’s very easy: you need five ingredients: cabbage, potatoes, onions, milk and butter.

Kasia: That’s sounds OK. So, how do you make it?

Trevor: You boil the cabbage, it’s a special kind of cabbage called curly kale. When it’s fully cooked, you chop it very finely. Then you take the potatoes, you peel them, boil them and mash them. Once you have that done, you chop the onions. You mix them with the potatoes and add milk and butter. You bind it all up.

Kasia: How about the cabbage?

Trevor: Oh yeah, you add it as well. Then you season it all with some salt and pepper and put it in the oven for about 10 or 15 minutes.

Kasia: Is that it?

Trevor: Oh yeah, you just take it out and serve it. It’s absolutely delicious.

Kasia: Thanks Trevor. I hope I’ll manage.

Trevor: Well, if you get stuck, just ring me and I’ll help you out

Trevor: Cześć Kasia, co jest?

Kasia: Moja rodzina jutro przyjeżdża i chciałabym przygotować jakąś tutejszą potrawę ale nic nie wiem o irlandzkiej kuchni. Znasz jakieś proste przepisy?

Trevor: Więc, moja ulubiona potrawa to Colcannon. To tradycyjne danie na Halloween. Jest bardzo proste: potrzeba tylko pięciu składników: kapusty, ziemniaków, cebuli, mleka oraz masła.

Kasia: Brzmi OK. No to jak to się robi?

Trevor: Gotujesz kapustę, to specjalny rodzaj kapusty, nazywa się „curly kale”. Jak jest już ugotowana, siekasz ją bardzo drobno. Potem bierzesz ziemniaki, obierasz, gotujesz i ugniatasz. Jak ziemniaki są gotowe, siekasz cebule? Mieszasz je z ziemniakami, dodajesz mleko i masło. Mieszasz wszystko razem.

Kasia: A co z kapustą?

Trevor: No właśnie, też ją dodajesz. Potem doprawiasz solą i pieprzem i wsadzasz do pieca na jakieś 10 albo 15 minut

Kasia: To wszystko?

Trevor: Tak. Po prostu wyjmujesz z pieca i podajesz. Pysznie smakuje.

Kasia: Dzięki Trevor, mam nadzieję, że dam radę

Trevor: Jakby coś, zadzwoń to ci pomogę.

Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009

Nasze lekcje angielskiego ukazują się co tydzień, w czwartki, w Polskiej Gazecie w Dublinie

Wednesday, March 12, 2008

Z pamiętnika zazdrośnicy - nasza niepublikowana wcześniej online lekcja nr 2 z 11 października 2007

Z pamiętnika zazdrośnicy

Czasowniki złożone - czyli ‘phrasal verbs’ – składają się zwykle z kilku prostych słówek, których znaczenie się komplikuje gdy występują razem. Te zwroty bardzo często nastręczają nam trudności w języku potocznym, gdzie używane są często i gęsto. Trudność w tym, że gdy do głównego czasownika (np. get – dostać) dołączymy ‘away’, ‘by’, ‘on’, ‘off’, ‘over’ lub inny przyimek to znaczenie tego czasownika diametralnie się zmienia. Ale w języku polskim mamy podobną sytuację: mówimy, że np. ktoś kogoś w coś wrobił, ktoś na czyms zarobił, a ktoś inny coś podrobił. Trzy czasowniki i trzy zupełnie różne znaczenia w zależności od użycia „w”, „za” i „pod”. Takich czasowników w polskim są setki, niestety w angielskim również... Z tym, że w angielskim piszemy je rozdzielnie i w odwrotnej kolejności niż w polskim.

Poniżej prześledzimy kilka przykładów, które ukazują funkcjonowanie tych konstrukcji w kontekście – tak będzie je łatwiej zapamiętać. Przeczytajmy co mówi zazdrośnica o swojej przyjaciółce:

“She says she barely gets by but somehow she buys new designer tops and expensive perfumes every second week! When she goes to a night club she always gets in for free and without queuing. She never spends money on bus fares either – when she gets on the bus she lets on she forgot her purse. Enchanted drivers never ask her to just get off the bus. At work she gets away with being late twice a week and ringing sick every Monday. I can’t get over how well life treats her. I am not that lucky: I have to pay the bus fares, queue to get into a night club, always be on time for work – and just get on with it…”

Tłumaczenie tekstu:

„Twierdzi, że ledwo jej starcza na życie ale jakoś co dwa tygodnie kupuje sobie markowe bluzki i drogie perfumy! Kiedy idzie do nocnego klubu wchodzi za darmo i bez stania w kolejce. Na autobus też nigdy nie wydaje - gdy wsiada do autobusu udaje, że zapomniała portmonetki. Oczarowani kierowcy nigdy nie każą jej po prostu wysiaść z autobusu. Spóźnienia w pracy uchodzą jej na sucho dwa razy w tygodniu, a co poniedziałek dzwoni, że jest chora i nie przyjdzie do pracy. Nie mogę się nadziwić jak dobrze życie ją traktuje. Nie mam tyle szczęścia: muszę płacić za bilety na autobus, stać w kolejce do klubów, zawsze być na czas w pracy – i się z tym po prostu pogodzić...

Jedno słówko „get”, a ile znaczeń! Słuchajmy jak mówią Irlandczycy, a usłyszymy ich nawet więcej. Czasowniki złożone lub „frazowe” to naturalna forma języka mówionego, więc warto je sobie przyswoić.


Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009


Z pamiętnika zazdrośnicy - nasza niepublikowana wcześniej online lekcja nr 2 z 11 października 2007

Z pamiętnika zazdrośnicy

Czasowniki złożone - czyli ‘phrasal verbs’ – składają się zwykle z kilku prostych słówek, których znaczenie się komplikuje gdy występują razem. Te zwroty bardzo często nastręczają nam trudności w języku potocznym, gdzie używane są często i gęsto. Trudność w tym, że gdy do głównego czasownika (np. get – dostać) dołączymy ‘away’, ‘by’, ‘on’, ‘off’, ‘over’ lub inny przyimek to znaczenie tego czasownika diametralnie się zmienia. Ale w języku polskim mamy podobną sytuację: mówimy, że np. ktoś kogoś w coś wrobił, ktoś na czyms zarobił, a ktoś inny coś podrobił. Trzy czasowniki i trzy zupełnie różne znaczenia w zależności od użycia „w”, „za” i „pod”. Takich czasowników w polskim są setki, niestety w angielskim również... Z tym, że w angielskim piszemy je rozdzielnie i w odwrotnej kolejności niż w polskim.

Poniżej prześledzimy kilka przykładów, które ukazują funkcjonowanie tych konstrukcji w kontekście – tak będzie je łatwiej zapamiętać. Przeczytajmy co mówi zazdrośnica o swojej przyjaciółce:

“She says she barely gets by but somehow she buys new designer tops and expensive perfumes every second week! When she goes to a night club she always gets in for free and without queuing. She never spends money on bus fares either – when she gets on the bus she lets on she forgot her purse. Enchanted drivers never ask her to just get off the bus. At work she gets away with being late twice a week and ringing sick every Monday. I can’t get over how well life treats her. I am not that lucky: I have to pay the bus fares, queue to get into a night club, always be on time for work – and just get on with it…”

Tłumaczenie tekstu:

„Twierdzi, że ledwo jej starcza na życie ale jakoś co dwa tygodnie kupuje sobie markowe bluzki i drogie perfumy! Kiedy idzie do nocnego klubu wchodzi za darmo i bez stania w kolejce. Na autobus też nigdy nie wydaje - gdy wsiada do autobusu udaje, że zapomniała portmonetki. Oczarowani kierowcy nigdy nie każą jej po prostu wysiaść z autobusu. Spóźnienia w pracy uchodzą jej na sucho dwa razy w tygodniu, a co poniedziałek dzwoni, że jest chora i nie przyjdzie do pracy. Nie mogę się nadziwić jak dobrze życie ją traktuje. Nie mam tyle szczęścia: muszę płacić za bilety na autobus, stać w kolejce do klubów, zawsze być na czas w pracy – i się z tym po prostu pogodzić...

Jedno słówko „get”, a ile znaczeń! Słuchajmy jak mówią Irlandczycy, a usłyszymy ich nawet więcej. Czasowniki złożone lub „frazowe” to naturalna forma języka mówionego, więc warto je sobie przyswoić.


Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009


Thursday, February 21, 2008

Niekoniecznie gumiaki

Lekcja nr 15, Ukazała się w numerze 137 Polskiej Gazety w Irlandii z dnia 7 Lutego 2008
*******************************************

Niekoniecznie gumiaki

Gumiaki z Lidla mają trzy zalety: są to gumiaki, są w dobrej cenie, a przy kasie czeka na nas znajoma słowiańska twarz. Na niektóre okazje gumiaki się niestety nie nadają więc dziś wybierzemy się na zakupy do centrum do sklepu, w którym sprzedawca wcale nie mówi po polsku (to niewiarygodne, ale są takie miejsca). Historia w wielkim skrócie wygląda tak: (1) Basia wchodzi do sklepu, sprzedawca oferuje swoją pomoc, Basia grzecznie odmawia. (2) Basia przymierza buty upatrzone wcześniej na wystawie (3) Basia nieco wybrzydza podczas gdy sprzedawca zachwala towar i ostatecznie obniża cenę, za którą Basia kupuje buty. Pod koniec dialogu omawiane są formy płatności i ewentualne reklamacje. Typowe sklepowe słówka i zwroty zostały zaznaczone wytłuszczonym drukiem.

* (1) *

Shop assistant: How can I help you?

Basia: Thanks, I am fine...

Shop assistant: Alright, let me know if you need anything.

* (2) *

Basia: Excuse me, I like those red runners in the window. I can't find them anywhere inside. Are they for sale?

Shop assistant: They are but I am afraid that's the last pair. What size are you?

Basia: 39

Shop assistant: Let me see.. This is size 39. Would you like to try them on?

Basia: Yes, please.

Shop assistant: OK, here you go.

* (3) *

Shop assistant: And, do they fit well?

Basia: Oh, they fit perfectly well, but they are slightly different shades of red. Is that because the left one was in the window for a long time?

Shop assistant: Well, I can't see much difference but this one might have lost a bit of colour while sitting in the sun. If this annoys you, we could give you a discount...

Basia: How much are they? Are they on sale?

Shop assistant: Yes, they are. They were 85 Euro, we had them reduced to 65 but I can give you a discount of another10%. So it would be 58.50 altogether. That's a real bergain. They are made of leather, very good quality.

Basia: Sounds good to me. I'll take them.

Shop assistant: That's great.

Basia: In case I change my mind, can I return them?

Shop assistant: Of course you can. Provided you have your receipt, you can bring them back within 30 days, and we will offer you an exchange or a refund.

Basia: Fair enough. Do you take credit cards?

Shop assistant: Yes we do.

Basia: That's great. I have some gift vouchers here as well. So I'll pay 30 euro in vouchers and the rest with my credit card.

Shop assistant: No problem.


VOCABULARY:

bargain okazja

sale wyprzedaż

in the window w oknie (wystawowym), na wystawie sklepowej

discount zniżka

how much is...? ile kosztuje...?

how much will you charge me for..? ile mnie pan/pani skasuje za....?

what size are you? jaki masz rozmiar?

to try on zmierzyć

made of (leather, glass etc) wykonany z...(ze skóry, szkła etc)

to reduce zmniejszać, redukować, obniżać (np. Cenę)

reduced price cena po obniżce

to return oddać, zwrócić (zakupiony towar)

refund zwrot gotówki

exchange wymiana

on sale na wyprzedaży

for sale na sprzedaż

to take credit cards akceptować karty kredytowe

voucher bon, talon, wałczer

shop assistant sprzedawca

warranty claim reklamacja (formalnie: żądanie z tytułu gwarancji)

Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009





 
blogcatalog