Tuesday, September 16, 2008

Do Kogo Ona Jest Podobna?

Dziś coś dla mam i tatów czyli rozmawiamy o dziecku. Dziecko to żelazny temat rozmów wszystkich rodziców. Wymieniamy zdania na temat do kogo jest bardziej podobne, co je i co powinno jeść. Czy ząbkuje i jak to znosi, czy już chodzi, czy raczkuje, czy dobrze śpi, jak sobie radzi w przedszkolu, szkole itd. Temat jest uniwersalny więc warto przyswoić sobie parę mniej lub bardziej potocznych, ale przydatnych zwrotów. Tłumaczenie nie jest tłumaczeniem dosłownym, chyba, że tak wyraźnie zaznaczyłam w kolumnie po prawej.




Sharon: Hi Jane how are you. I haven’t seen you in ages.

Jane: Yeah I think it’s been at least two years. Is that your baby?

Sharon: Yes it’s little Aoife. She is eleven months now.

Jane: She is so cute. Is she a good baby?

Sharon: I can’t complain. She is a very happy baby.

Jane: Does she sleep for you?

Sharon: Well, not really. I am still breastfeeding and she wakes up at least twice every night for a feed. On top of that she is teething at the moment so I hardly get any sleep.

Jane: You poor thing... I think she looks like you. She has your eyes.

Sharon: Do you think so? Many people say she takes after Darren

Jane: Well, she definietly has his smile. Can she walk yet?

Saron: Not really, but she is very good at crawling and she doesn’t seem to be interested in walking at all.

Jane: She is still very young. Who minds her? Are you still working?

Sharon: Well after maternity leave I took parental leave so I only came back to work a few weeks ago. I am working part time now and I have a childminder who stays with her in the mornings.

Jane: Did you find it hard to come back to work.

Sharon: I did cause I miss her at work but on the other hand I felt I needed a break from changing nappies and all the housework.






Sharon: Hej Jane. jak leci? Nie widziałam cię całe wieki.

Jane: Tak, chyba z dwa lata. Czy to Twoje maleństwo?

Sharon: Tak to mała Aiofe. Ma teraz 11 miesięcy.

Jane: Słodziak z niej. Jest grzeczna?

Sharon: Nie mogę narzekać. Jest bardzo pogodnym dzieckiem.

Jane: Czy daje pospać? (dosłownie: czy śpi Tobie?)

Sharon: Raczej nie. Nadal ją karmię piersią i budzi się na karmienie co najmniej dwa razy na noc. Dodatkowo teraz jeszcze ząbkuje więc w sumie niewiele śpię.

Jane: Oj biedna jesteś... Wydaje mi się, że jest podobna do ciebie. Ma twoje oczy.

Sharon: Tak myślisz? Wiele osób mówi, że wdała się w Darrena.

Jane: No tak, na pewno ma jego uśmiech. Czy umie już chodzić?

Sharon: Nie, ale dobrze jej wychodzi raczkowanie i chodzenie w ogóle jej nie interesuje.

Jane: Jeszcze jest maleńka. Kto się nią opiekuje? Nadal pracujesz?

Sharon: Po macierzyńskim wzięłam urlop wychowawczy także wróciłam do pracy dopiero kilka tygodni temu. Pracuje w niepełnym wymiarze godzin i biorę opiekunkę na przedpołudnia.

Jane: Ciężko było ci wrócić do pracy?

Sharon: Tak, bo z jednej strony tęskniłam za nią w pracy ale z drugiej czułam, że potrzebuję zrobić przerwę od zmieniania pieluch i całej tej pracy w domu
Ogłoszenie: Kurs FCE - Rusza Kurs Przygotowujący Do Egzaminu FCE w Grudniu 2008

Tekst ukazał się w druku w "PG" w Dublinie dnia 31 Lipca 2008

Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009


Monday, September 1, 2008

Awaria w domu

Wynajmując mieszkanie musimy być przygotowania na różne niemiłe niespodzianki. Na przykład wtedy gdy w końcu odmówi posłuszeństwa wiekowa pralka albo lodówka. Możemy też któregoś dnia zauważyć, że spod świeżo wymalowanej ściany niestety wychodzi grzyb. Gdy nadejdą pierwsze chłodne wieczory może się okazać, że ogrzewanie nie działa. W takich przypadkach trzeba skontaktować się z właścicielem mieszkania, który ma (wynikający z umowy wynajmu) obowiązek zająć się rozwiązaniem problemu i pokryć ewentualne koszty. Zdarza się, że właściciel nie zbyt poczuwa się do obowiązku, a nam jest trudno go po angielsku zmotywować. Poniżej Mirek załatwia problem popsutej pralki z właścicielką swojego mieszkania („landlady”). Pomocne zwroty zostały podkreślone.




Moira: Hi Mirek, how are you?

Mirek: Hi Moira, I am fine thanks and you?

Moira: Not too bad, thanks.

Mirek: I’m ringing you because we have a problem with the washing machine.

Moira: What happened?

Mirek: Well, it’s leaking and it’s not spinning well.

Moira: When did you notice that?

Mirek: It hasn’t worked properly for last few days but it’s been really bad since last Friday. We can’t use it anymore or otherwise the whole kitchen is flooded.

Moira: Well, it seems serious enough. Unfortunately, it’s not covered by the warranty anymore. I will call the manufacturer anyway and try to arrange for somebody to come and have a look at it.

Mirek: That would be brilliant. I work nights so I’m home during the day if they want to send somebody.

* * *

Moira: Hi Mirek, how are things?

Mirek: Hi Moira, a man has come to fix the washing machine. He says the drum is cracked which causes the leaking. On top of that, the filter was completely blocked. He has already cleaned it so the washing machine should spin ok now. He can also seal the drum but this will cost 100 euro including the call charge. I just wanted to make sure he can go ahead with that.

Moira: Sure, that’s ok. Can you pay him and I’ll drop you a cheque during the week.

Mirek: Sure, no problem.






Moira: Cześć Mirek, jak się masz?

Mirek: Cześć Moira, w porządku a ty?

Moira: Nie najgorzej, dziękuję.

Mirek: Dzwonię bo mamy problem z pralką.

Moira: Co się stało?

Mirek: Przecieka i niezbyt dobrze wiruje.

Moira: Kiedy to zauważyliście?

Mirek: Już od kilku dni nie najlepiej działała ale od piątku jest fatalnie. Nie możemy jej używać bo zalewa kuchnię.

Moira: Myślę, że to może być coś poważniejszego. Niestety pralka nie jest już na gwarancji. Ale i tak zadzwonię do producenta i spróbuję załatwić żeby ktoś przyszedł i rzucił na nią okiem.

Mirek: Byłoby super. Ja pracuję nocami więc w ciągu dnia jestem w domu gdyby chcieli kogoś przysłać.

***

Moira: Cześć Mirek, jak leci?

Mirek: Cześć Moira. Przyszedł pan naprawić pralkę. Mówi, że bęben jest pęknięty co powoduje przeciekanie. Do tego, filtr był zupełnie zapchany. Już go wyczyścił więc pralka powinna dobrze wirować. Może też zalepić bęben, ale to będzie kosztować 100 euro włączając w to opłatę za dojazd. Chciałem tylko potwierdzić czy się na to zgadzasz.

Moira: Oczywiście, w porządku. Możesz mu zapłacić, a ja podrzucę ci czek w ciągu tygodnia.

Mirek: Pewnie, nie ma problemu.
Ogłoszenie: Kurs FCE - Rusza Kurs Przygotowujący Do Egzaminu FCE w Grudniu 2008

Tekst ukazał się w druku w "PG" w Dublinie dnia 5 Czerwca 2008

Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009


Friday, August 22, 2008

Teletubusie (chcą zdać egzamin FCE w Dublinie)

Teletubusie

Teletubusie dlatego, że one nic tylko się witają i żegnają. Przez połowę programu albo dłużej. I my dzisiaj też będziemy się głównie witać i żegnać. Bo ta podstawowa czynność często nam wcale nie wychodzi naturalnie. Uprzejmość jest zakorzeniona w języku angielskim dużo mocniej niż w naszym ojczystym i pewne formy mogą się nam wydawać nieco przesadzone. Nie są, brzmią naturalnie i jak najbardziej należy jest stosować. Np. kiedy po polsku powiemy no to lecę odpowie nam przyjazne mruknięcie, a w najlepszym razie usłyszymy baw się dobrze. Po angielsku z takiego pożegnania robi się zawsze króciutka wymiana uprzejmości (small talk). Z powitaniami jest podobnie. Z tym, że podstawowe powitanie how are you (dosłownie: jak się masz?) nie jest tak naprawdę pytaniem o nasz stan psycho-fizyczny. To jest pytanie typu jak leci, na które odpowiadamy praktycznie zawsze, że w porządku (I am fine albo I am grand). Jeśli nie jest w porządku i chcemy to zaznaczyć mówimy it could be better, ale w obu przypadkach staramy się odbić piłeczkę pytając: and yourself? (dosłownie: a ty?) Bez tego nasza odpowiedź, choć poprawna gramatycznie, nie jest na miejscu. Chyba, że chcemy dać pozdrawiającej nas osobie do zrozumienia, że w ogóle nie chce nam się z nią rozmawiać. Wtedy takie I am fine, najlepiej przez zęby, zupełnie wystarczy.

Powitania:

- How are you Mirek?
- Not too bad, and yourself?
- I am fine, not in the mood for work though
- I know the feeling

- How are you keeping Dermot?
- I am grand. Happy with the weather, for a change. Did you have a nice weekend?
- Oh yeah. Quiet but nice.

- How are things, Ania?
- Fine, thanks. How are you? Did you enjoy yourself yesterday?
- Oh yeah, I had a great time.

- Hi Tom I haven’t seen you in ages. How are things?
- I am fine, thanks. Just back from my holidays. How are you?
- Not too bad. Thank you. So how was your trip?

Pożegania:
- OK, I am heading off now. Be good.
- Bye bye, have fun and say hello to (e.g. Kate, Kasia etc)
- Going home now, have a good weekend
- You too, have a good one, take care, bye bye

- See you folks,
- Take care Peter, bye, I’ll see you tomorrow.
- It was great to see you, guys. Thanks for coming.

- Thanks for lovely dinner, Laura.
- Thank you, Laura. The food was delicious. Hope to see you soon. Next time it’s our turn.
- Sure, just give me a buzz.
- We will, bye bye.
- Bye and safe home.

- I must go now. Thanks for the coffee.
- Not at all. It was great to see you. We must stay in touch.
- I’ll give you a ring next week. See you.
- See you, bye.


Jeśli zdarzyło się Państwu słyszeć rodaka, który na pytanie how are you (dosłownie: jak się masz?), „otworzył się” na zupełnie nieprzygotowanego na to rozmówcę, to wiedzą Państwo o czym pisałam na wstępie. Poniższy dialog wcale nie jest zmyślony:

Ann: -How are you, Marcin?

Marcin: -Oh, I am really tired and depressed. The weather is horrible, I hate my job, and on top of that I have the feeling my girlfriend is cheating on me…

Ann : runs away, scared

Polska Szkoła Angielskiego przyjmuje obecnie zapisy na intensywne przedpołudniowe kursy na poziomie podstawowym i średnio-zaawansowanym oraz na kursy przygotowujące do egzaminu FCE w grudniu 2008 (First Certificate of English)

Tekst ukazał się w druku w "PG" w Dublinie dnia 17 Lipca 2008

Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009

Friday, August 15, 2008

Kurs FCE - Rusza Kurs Przygotowujący Do Egzaminu FCE w Grudniu 2008

Kurs FCE - Rusza Kurs Przygotowujący Do Egzaminu FCE w Grudniu 2008

Polska Szkoła Angielskiego przygotowała kurs przygotowujący do egzaminu First Certificate in English (FCE) .

Kurs przygotowujący do egzaminu rusza w październiku i będzie prowadzony przez parę doświadczonych nauczycieli :
- polskiego, który odpowiedzialny jest za przygotowanie słuchaczy do części pisemnej egzaminu
- irlandzkiego, który skupia się na części ustnej.


Zajęcia odbywają się w soboty, przez 4 godziny zegarowe dziennie (czyli 5 godzin lekcyjnych + 15 minutowa przerwa).

Kurs FCE trwa 8 tygodni.

Sam egzamin FCE odbędzie sie w grudniu w oficjalnym ośrodku egzaminacyjnym ("Cambridge Exam Centre") i wymaga oddzielnej rejestracji w tym ośrodku do dnia 15 października 2008. Zainteresowanych kursem przygotowującym do egzaminu FCE polecamy odwiedzenie oficjalnej strony Polskiej Szkoły Angielskiego w Dublinie

Monday, August 11, 2008

Gośka Zaczyna Prowadzić

Gośka nie zrobiła prawa jazdy w Polsce, bo w jej miejscowości egzamin kończył się pozytywnie średnio dopiero za trzecim razem. Tak, żeby wszyscy zainteresowani mogli coś na tym zarobić. Słyszała, że w Irlandii prawo jazdy można zrobić bez kłopotów, więc kiedy wypatrzyła okazję szybko kupiła auto. Teraz jako właścicielka ślicznego, choć może niemłodego, nissana micry pyta kolegę z pracy, Darrena, co ma robić dalej. (Tłumaczenie po prawej nie jest tłumaczeniem dosłownym.)





Gośka: Darren, I bought a car and I want to start driving. What do I have to do first?

Darren: Well, before you pass your driving test and get your full driving license, you have to apply for a provisional license and pass a theory test.

Gośka: Can I drive straight away then?

Darren: I would personally suggest a few driving lessons before you start driving, but by the law you don’t have to do that. You just need to mark your car with an L-sticker, and you always have to be accompanied by an experienced driver with a full driving license.

Gośka: That’s great. I can’t wait. I am really fed up with waiting for a bus that never comes or is full and doesn’t stop.

Darren: Well you will have to get used to a different kind of waiting. Some days you will probably spend hours stuck in traffic. Don’t forget that with provisional license you won’t be able to use any motorways including M50.

Gośka: I wasn’t going to anyway. I heard it’s usually jammed.

Darren: That’s true, it’s quite jammed during rush hour. Are you not afraid of driving on the left side of the road though?

Gośka: Well, I have never learnt to drive in Poland, so I am not used to the other system. And, anyway, I prefer to learn to drive here.

Darren: Oh really? Why is that?

Gośka: To be honest I think there is much more speeding and overtaking on Polish roads, and Polish drivers have no patience. If you don’t move quickly enough at traffic lights, those behind you will beep at you even before the light turns green.




Gośka: Darren, kupiłam samochód i chcę zacząć nim jeździć. Od czego zacząć?

Darren: Zanim zdasz egzamin i dostaniesz pełne prawo jazdy, musisz ubiegać się o tymczasowe prawo jazdy i zdać test teoretyczny.

Gośka: I potem od razu mogę prowadzić?

Darren: Ja bym ci sugerował (wziąć) kilka lekcji zanim zaczniesz jeździsz, chociaż zgodnie z prawem nie musisz tego robić. Wystarczy nalepić sobie na szybę elkę i zawsze mieć jako pasażera doświadczonego kierowcę z pełnym prawem jazdy.

Gośka: Świetnie, nie mogę się doczekać. Naprawdę mam już dość czekania na autobus, który albo nie przyjeżdża albo jest pełny więc i tak się nie zatrzymuje.

Darren: Cóż, będziesz się musiała przyzwyczaić do innego typu czekania. W niektóre dni prawdopodobnie będziesz spędzać długie godziny tkwiąc w korkach. Nie zapomnij, że z tym tymczasowym prawem jazdy nie będziesz mogła jeździć po autostradach w tym po M50.
Gośka: I tak nie miałam takiego zamiaru. Słyszałam, że jest zwykle zakorkowana.

Darren: To prawda, jest dość zakorkowana w godzinach szczytu. A nie boisz się jeździć po lewej stronie?

Gośka: Nigdy nie nauczyłam się prowadzić w Polsce więc nie jestem przyzwyczajona do tego drugiego systemu. No i w ogóle to wolę tu się uczyć jeździć.

Darren: Naprawdę? Dlaczego?

Gośka: Szczerze to uważam, że na polskich drogach dużo więcej przekracza się dozwolone prędkości i wyprzedza a polscy kierowcy nie mają cierpliwości. Jeśli wystarczająco szybko nie ruszysz na światłach to ci za tobą potrafią zatrąbić na ciebie zanim światło zmieni się na zielone.


Tekst ukazał się w druku w "PG" w Dublinie dnia 24 Lipca 2008

Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009

Tuesday, July 15, 2008

Plany wakacyjne

Wprawdzie są na świecie kraje, w których pada częściej i wieje mocniej, ale Irlandia pozostaje w ścisłej europejskiej czołówce. Dlatego wiele osób woli spędzać urlop gdzie indziej. Przyjrzyjmy się krótkiemu dialogowi, w którym Siobhan rozmawia ze swoją koleżanką z pracy - Tracy - o planach na wakacje. Proszę zwrócić uwagę na zaznaczone zwroty i wyrażenia. Przy okazji: Udanych Wakacji!

(tekst ukazał się w druku w "PG" w Irlandii 10 lipca 2008)




Siobhan: Have you got any holiday plans?

Tracy: I’ve booked a week in Italy. I’m going in two weeks. I don’t remember the name of the place but it’s a small seaside resort. Apparently they have lovely beaches and great nightlife over there.

Siobhan: Did you book it through a travel agency?

Tracy: Yes, I did. It’s the same agency that I flew to Spain with last summer. This time they offered me a discount. I paid only four hundreds and that including flights, transfer from and to the airport and accommodation in a three star hotel with breakfast.

Siobhan: It’s a good price for a package holiday.

Tracy: Yeah, but I will probably spend a fortune over there on drinks and food. How about your holiday?

Siobhan: I’m going to Peru in September.

Tracy: Wow, that’s sounds great. Have you booked any hotels or flights yet?

Siobhan: I have my return ticket but when it comes to accommodation I generally don’t like booking anything in advance. I usually decide where to stay when I get to the place.

Tracy: I couldn’t do it. I need to feel safe and know I’ll be staying in a comfortable place. Otherwise. I wouldn’t enjoy my holiday.

Tracy: I’m quite opposite. I like surprises and I don’t mind sleeping in a hostel or on a camping site, or even in somebody’s private house. I enjoy my freedom and often change my plans spontaneously. That’s why I hate guided tours and always do sightseeing on my own.

Siobhan: I don’t think we could ever go on a holiday together then.

Tracy: Well, I think we spend enough time together working in the same room every day, don’t we?

Siobhan: Masz już jakieś plany na wakacje?

Tracy: Zarezerwowałam tydzień we Włoszech. Jadę za dwa tygodnie. Nie pamiętam jak się to miejsce nazywa ale to taki mały nadmorski kurort. Podobno maja tam piękne plaże i świetne puby, kluby i całodobowe restauracje(dosłownie: „życie nocne”).

Siobhan: Rezerwowałaś przez biuro podróży?

Tracy: Tak. To jest to samo biuro, z którym leciałam do Hiszpani zeszłego lata. Tym razem dostałam zniżkę. Zapłaciłam tylko cztery stówy i są w to wliczone przeloty, transport z i na lotnisko i zakwaterowanie w trzygwiazdkowym hotelu ze śniadaniem.

Siobhan: Dobra cena za wczasy (wypoczynek zorganizowany).

Tracy: Tak, ale pewnie i tak wydam fortunę na alkohol i jedzenie. A jak tam twoje wakacje?

Siobhan: Jadę do Peru we wrześniu.

Tracy: No nieźle, brzmi super. Zarezerwowałaś już jakieś hotele i przeloty?

Siobhan: Mam bilet w dwie strony a jeśli chodzi o noclegi to raczej nie lubię rezerwować niczego z góry. Zwykle decyduję gdzie zostanę jak już jestem na miejscu.

Tracy: Ja bym tak nie mogła. Muszę się czuć bezpiecznie i wiedzieć,że będę mieć wygodny nocleg. Inaczej by mi się nie pododbało na wakacjach.

Siobhan: A ze mną jest dokładnie na odwrót. Lubię niespodzianki i nie mam nic przeciwko nocowaniu w hostelu, na kempingu albo u kogoś prywatnie w domu. Lubię mieć dowolność i często spontanicznie zmieniam plany. Dlatego nie cierpię wycieczek z przewodnikiem i zawsze zwiedzam na własną rękę.

Tracy: Tak sobie myślę, że chyba nie mogłybyśmy razem jechać na wakacje.

Siobhan: Wiesz i tak już spędzamy dość czasu pracując codziennie razem w tym samym pokoju.



Copyright © Polish School of English Limited 2006-2009

Monday, July 14, 2008

Konkurs rozstrzygnięty

Prawidłowe odpowiedzi to:

  1. TAK, Gaelic jest oficjalnym, obok angielskiego, językiem urzędowym w Republice Irlandii.
  2. NIE, Irlandia nie zakwalifikowała się do mistrzostw Europy w piłce nożnej w tym roku (Euro'08)
  3. Cena kursu 10-tygodniowego w Polskiej Szkole Angielskiego w Dublinie wynosi 270 Euro, a dla osób kontynuujących naukę 250 Euro.
Losowanie nagród odbyło się na ostatnim ze spotkań organizacyjnych tj. w niedzielę 13 lipca o godz. 14:45 w St. Catherine's Sports Centre przy Marrowbone Lane, Dublin 8.

W rolę maszyny losującej świetnie wczuli się uczestnicy spotkania, którym za to niezmiernie dziękujemy :)



Nagrody wylosowały następujące osoby:

  • Justyna M. - gr. podstawowa : Zestaw głośnikowy GigaWorks T20
  • Katarzyna W. - gr. podstawowa 2: Odtwarzacz mp3 Zen Stone
  • Justyna W. - gr. średnio-zaawansowana 2: Webcam Vista
  • Justyna M. - gr. średnio-zaawansowana 2: Headset do Skypa, gier etc marki Creative
  • Jolanta R. - gr. średnio-zaawansowana 2: Headset do Skypa, gier etc marki Creative

Nagrody są do odebrania na pierwszych zajęciach.

Gratulujemy i pozdrawiamy

 
blogcatalog